Przykłady zastosowań narzędzi Web 2.0

Narzędzia Web 2.0 są już bardzo popularne w komunikacji biznesowej w Stanach Zjednoczonych. Dzięki liście przykładów zebranej w serwisie socialmediatoday.com i nieocenionemu socialmedianowi mogę pokazać kilka najbardziej ciekawych zastosowań.

  • Wirtualne biuro prasowe General Motors – prawda, że wygląda imponująco? Poza oficjalnymi informacjami widgety, najnowsze komentarze, chmurka tagów, linki do tych rozwiązań Web 2.0, gdzie firma jest obecna, blogroll, rssy, podcasty, pliki wideo i zdjęcia.
  • Blogi ekspertów firmy Forrester – sama jestem wielką fanką Jeremiaha Ownyanga.
  • Mikroblog firmy Radian6 – zamiast męczyć klientów o długaśne dokumenty zawierające szczegółowe referencje (które zazwyczaj trudno od klienta jest wyprosić, nawet jeśli tylko wyśle mu się wsad i poprosi się go o drobną korektę), firma założyła sobie profil na Twitterze i poprosiła klientów o wpisy. Pomysłowe.
  • Konto firmy Adobe w del.icio.us – zawierają przewodniki dla użytkowników rozwiązań firmy.
  • Społeczność HeyNielsen firmy Nielsen – serwis społecznościowy utworzony przez firmę badawczą. A przy tym jakie możliwości badania preferencji konsumenckich…
  • Społeczność Starbucks typu crowdsourcing – coś podobnego w Polsce robiła swego czasu firma Manta, która założyła forum, gdzie jej pracownicy dyskutowali z użytkownikami pomysły na ulepszenie produktów, najlepsze pomysły zaś wdrażano. W przypadku Starbucks ten sposób współpracy z klientami został dodatkowo elegancko opakowany.

A oto garść przykładów z naszego polskiego podwórka:

  • Blog firmy Avaya – rok temu, z okazji konferencji Computerworld, firma założyła bloga poświęconego rozwiązaniom call/contact center. Rozwijało się dość ciekawie i merytorycznie, gdyż blog był komentowany i dyskutowany przez zainteresowanych tą tematyką. Potem blog zniknął. Teraz został reaktywowany jako blog ogólnokorporacyjny. Tam, gdzie notki piszą specjaliści z firmy, a nie dział PR, wychodzi nieźle, bo naturalnie.
  • Profile programów TVN na naszej-klasie – sama jestem zapisana do „Między sklepami” bo lubię pooglądać rozmowy prowadzone przez Szymona Hołownię, ale widziałam też liczne klony popularnego ostatnio TVN-owskiego „Mam talent”. Dzięki temu marketing stacji może wyłowić najbardziej zagorzałych zwolenników. A przy tym jaka imponująca baza danych 🙂 Jednak poza tworzeniem profili i zapraszaniem odwiedzających, przydałyby się też jakieś działania aktywizujące i integrujące społeczność.
  • Własny kanał na YouTube firmy Link4 – firma prezentuje swoje reklamy, w tym kontrowersyjną „Tę ostatnią niedzielę” i kolejną, łagodzącą wymowę pierwszej, „Agenci zdobywają przyjaciół w Link4”. Firma prezentowała również filmy z wydarzeń charytatywnych, np. przekazania samochodu do rehabilitacji chorych na SM – szkoda, że ten pomysł zarzucono, w ten sposób filmik można bardzo łatwo udostępnić przedstawicielom mediów niebiorącym udział w wydarzeniu.
  • Widgety na internetowych stronach Rzeczypospolitej czy Polityki – pomysł fajny, jednak szkoda, że tych widgetów na razie jest tak mało, bo i narzędzia łebdwazerowe, inne niż blogi i sieci społecznościowe, jeszcze nie są w Polsce masowo popularne… Pozostaje ufać, że to się wkrótce zmieni. Drugi minus to to, że we wszelkiego rodzaju agregatorach newsów dominują raczej treści łatwe, lekkie i przyjemnie niż merytoryka (tak w ogóle marzę o polskim odpowiedniku socialmedian).
  • A na koniec przykład z własnego podwórka: moja firma, NetSprint.pl, w komunikacji wewnętrznej korzysta z wiki – tutaj mamy bazę pracowników i inne informacje przydające się w codziennej współpracy.

Mam nadzieję, że z czasem ciekawych zastosowań narzędzi Web 2.0 w komunikacji firm będzie coraz więcej.

Zdjęcie pochodzi z serwisu sxc.hu