Klocki dobre na wszystko

Mało ostatnio pisałam, co wynikało z dużej ilości obowiązków w pracy. W międzyczasie opublikowaliśmy dwa raporty dotyczące komunikacji internetowej firm z wybranych sektorów rynku. Pierwszy to raport wykonany przez nas i dotyczący tanich linii lotniczych. Drugi to raport przygotowany we współpracy z portalem mediadzieci.pl i dotyczący producentów zabawek. Tutaj analiza miała mniejszy zasięg i dotyczyła ośmiu wybranych firm. W tej grupie prym w ilości publikacji wiodą międzynarodowe koncerny, o dużej ilości produktów w portfolio i zróżnicowanych działaniach komunikacyjnych. Ostatnio „modna” jest współpraca z producentami gier i producentami filmów, ale nie brakowało też ciekawych krajowych działań – jak na przykład internetowe głosowanie na polskie miasto, które ma znaleźć się w grze Monopoly.

Firmą szczególnie ugruntowaną w świadomości Polaków tym razem okazał się producent klocków Lego. Duża część publikacji na temat tej firmy to wzmianki zawierające porównania do słynnych klocków. Lego do tego stopnia wryło się w naszą świadomość, że nader często w odniesieniu do struktury produktów montowanych z wielu części używa się określenia „jak klocki Lego”. Kolejny synonim to coś wielobarwnego („kolory z klocków Lego”) lub też nieskomplikowanego a zarazem przyjaznego (na przykład „postać w stylu Lego”, jak określano postaci kontrowersyjnego serialu „Najszczęśliwsi geje pod słońcem”, który będzie niedługo emitowany przez MTV Polska). To, co pokazała nasza analiza, to także ludzka kreatywność – popularne klocki mogą być środkiem artystycznego wyrazu (Zbigniew Libera i jego słynny obóz koncentracyjny), narzędziem rehabilitacji czy dodatkiem do kolekcji ubrań.
Zdjęcie pochodzi z serwisu sxc.hu


Partnerzy