Aby wygrać, trzeba umieć grać – także w media społecznościowe, przekonuje Evan Baylin.
Sądziłam, że będzie to kolejna książka z gatunku jakie to social media stwarzają wspaniałe możliwości, dlatego zabierałam się do lektury z mieszanymi uczuciami. Trochę mi się nie chciało, bo sporo takich książek już przeczytałam, a do tego po kilku latach pracy w branży internetowej mam już bardziej realistyczne podejście do tego kanału komunikacji. Jednak trzygodzinna podróż z Warszawy do Krakowa skłoniła mnie to sięgnięcia po tę książkę. I zostałam zaskoczona.
Tymczasem Evan Baylin, autor książki „Przechytrzyć social media” zwraca uwagę na pewien często pomijany fakt: twórcy serwisów czy narzędzi internetowych owszem mają ciekawe i przydatne z punktu widzenia przeciętnego użytkownika narzędzia, ale przede wszystkim na tym użytkowniku chcą zarobić. Google chce się dowiedzieć, czego wyszukujemy, aby wyświetlać nam lepiej dopasowane do naszych zainteresować reklamy. Facebook chce wiedzieć, kim jesteśmy i kim są nasi znajomi – również po to, aby w przyszłości wprowadzić narzędzia reklamowe, które będą wyświetlały określone treści osobom o określonych zainteresowaniach. Jest to nieco przerażająca perspektywa. Umieszczamy w serwisie prywatne informacje i wydaje się on nam wręcz stworzony do kontaktów z naszymi znajomymi, a tymczasem jest to jedna wielka marketingowa baza danych, do której wkrótce dostęp uzyskają ci, którzy odpowiednio zapłacą za to twórcom serwisu.
Skoro tak, autor traktuje Facebooka czy Twittera jako narzędzie, które możemy wykorzystać do własnych celów. Znając jego reguły, możemy budować swoją osobistą markę czy też tworzyć popularne fanpages. Rzeczywistość serwisów społecznościowych jest dla Bailyna swego rodzaju grą – im lepiej w nią gramy, tym łatwiej jest nam zyskiwać popularność i budować swoją osobistą markę, czy też budować markę naszego produktu. Autor dzieli się z nami wiedzą na temat mechanizmów tych gier, a także osobistym doświadczeniem zapalonego gracza (i pozycjonera SEO). Przewiduje również, w którym kierunku może pójść rozwój poszczególnych serwisów w najbliższej przyszłości. Przedstawia też skuteczne w danym serwisie metody sprzedaży. Zachęca, aby budować swoją osobistą markę nie tylko online, ale również offline, dzieląc się swoimi doświadczeniami jako prelegent konferencji branżowych.
Zabrakło mi, to nawiązania do grywalizacji czy też gamifikacji jako istotnego trendu biznesowego oraz wzmianki o tych rozwiązaniach społecznościowych, które swoich użytkowników zachęcają przede wszystkim do rywalizacji o status i budowania sobie sieci kontaktów, aby potwierdzić nasz wysoki status w internetowej społeczności. Klout i pokrewne serwisy są tutaj bardzo dobrym przykładem. Myślę, że grywalizacja jako punkt wyjścia takiej książki dałaby jej dobrą podstawę teoretyczną, a zarazem dobrze uporządkowała główne idee – niestety, tutaj czegoś takiego zabrakło.
Evan Bailyn, Przechytrzyć social media, Helion, Katowice 2013. Za udostępnienie książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Helion.


