Po czym poznać eksperta nowych mediów

Rynek nowych mediów w Stanach Zjednoczonych jest już tak rozwinięty, że tworzy się dla nich odrębne strategie komunikacyjne i istnieją podmioty wyspecjalizowane w prowadzeniu działań komunikacyjnych w tych mediach. Co jest dalszą konsekwencją rozwoju rynku nowych mediów, to nie tylko wyspecjalizowane firmy badawcze, ale również poszukiwanie standardów.

Wskazuje na to pojawianie się poradników, jak wybrać dobrą firmę lub eksperta ze specjalizacją w nowych mediach. Porady często przypominają te, jak wybrać dobrą agencję PR,  w końcu w jednym i w drugim przypadku chodzi o dobrą komunikację. Poradnik z przymrużeniem oka zamieścił w grudniu zeszłego roku blog The Buzz Bin, ale po burzliwej debacie, jaką to wywołało, autorzy bloga przygotowali ostatnio wersję „profesjonalną” poradnika. Pozwalam sobie zacytować ją w całości.

Oto jak rozpoznać prawdziwego eksperta nowych mediów według The Buzz Bin:

  • Wierzy ogólnie w internet i praktykuje wzajemną wymianę linków na swoim blogu.
  • Zwraca uwagę w swoim blogu na pracę innych.
  • Integruje strategię dla nowych mediów z ogólną strategią marketingową.
  • Nie udaje, że jest ekspertem od wszystkiego, co cyfrowe; zamiast tego skupia się na tym, w czym jest najlepszy.
  • Daje z siebie wszystko, aby edukować i przyczyniać się do rozwoju nowych mediów.
  • Rozumie, że narzędzia monitoringu internetu (tutaj autorzy podają przykład Radian6) są dużo lepsze w śledzeniu zawartości serwisów niż Technorati (który obecnie nie wskazuje zbyt wiele).
  • Powie, że nie ma złotego sposobu na określenie ROI z nowych mediów i że musisz czynić dalsze postępy, aby trafnie monitorować nowe media oraz mierzyć i wyznaczać ich efektywność.
  • Rozumie, że nowe media podlegają ogólniejszym zasadom marketingu szeptanego.
  • Inni cytują projekty tej osoby (lub jej firmy).
  • Rozumie, że nowe media wykraczają poza taktykę SEO która prowadzi do wykopów i pozyskiwania linków przychodzących (link baiting).
  • Łączy wydarzenia akademickie z obecnością w nowych mediach.
  • Pracował(a) i pracuje nad zauważalnymi projektami w nowych mediach.
  • Rozumie, że konwersacje są początkiem gry, a nie jej końcem. I chociaż ROI jest krytyczne, zdaje sobie sprawę, że bez konwersacji nigdzie nie dojdziesz.
  • Rozumie, że social networking i konwersacje to coś więcej, niż zbieranie „obserwujących” i subskrypcji.
  • Słucha, gdy opowiadasz o stojących przed tobą wyzwaniach.
  • Pomaga i prowadzi klientów tak, że rozumieją korzyści płynące ze stosowania nowych mediów i są w stanie tych mediów odpowiednio używać.
  • Wie, że social networking działa najlepiej, gdy się rozmawia, dzieli wiedzą i jest się „ludzkim” (i na przykład nie prowadzi nachalnej autopromocji).
  • Uczy klientów, że już nie są posiadaczami swojej marki ani nie mają nad nią kontroli. Pokazuje, jak stworzyć klientów-ambasadorów marki.
  • Nie działa jako twój głos w nowych mediach i nie jest twoim ghostwriterem.
  • Rozumie różnicę pomiędzy strategią komunikacyjną dla nowych mediów a narzędziami jej wdrażania.
  • Nie poleci prowadzenia bloga jako pierwszego kroku w stosowaniu nowych mediów. Kiedy jesteś gotowy(a), by zacząć, doradza ci, jak odnieść sukces.
  • Nie pozwala, aby klienci ulegali syndromowi Nowych Błyszczących Cacek.
  • Rozumie, że nowe media nie są wyłącznym terenem PR i marketingu i pomaga klientowi wewnętrznie edukować inne departamenty w firmie.

Być może wkrótce rady te znajdą też zastosowanie u nas. Na pewno warto się z nimi zapoznać, jeśli zamierzamy komuś zlecić prowadzenie działań w nowych mediach lub też chcemy ocenić otrzymaną propozycję działań komunikacyjnych uwzględniającą nowe media właśnie.

Zdjęcie pochodzi z serwisu sxc.hu


Partnerzy