Filmoteka Medioznawcy część 1 – zima 2020

Nie samymi artykułami naukowymi medioznawca żyje. Także sztuka filmowa może inspirować, bo przydaje się jako źródło anegdot czy przykładów podczas zajęć. Może być też źródłem przykładów do prac dyplomowych. Jedna z moich studentek pisała pracę o uzależnieniu młodzieży od internetu i omawiała też przykłady z kina. Chcecie poznać filmy, w których media pełnią ważne role? Zerknijcie do Filmoteki Medioznawcy!

Styczeń i luty to czas, kiedy często bywam w kinie. Na początku stycznia ogłaszana jest bowiem lista laureatów Złotych Globów, a na początku lutego – lista laureatów Oskarów. Skutkuje to wysypem nominowanych filmów w kinach, więc jest co oglądać. W tym roku obejrzałam większość oscarowych nominacji (choć pojedyncze widziałam jeszcze jesienią). Kilka z nich wydało mi się ciekawych z medioznawczego punktu widzenia gdyż pokazywały rolę mediów we współczesnym społeczeństwie. Ze wszystkimi tego – dobrymi i złymi – konsekwencjami. Oto one.

Oficer i szpieg

Najnowszy film Romana Polańskiego wzbudza masę kontrowersji ze względu na oskarżenie reżysera o kolejny gwałt, jakie padło w listopadzie ubiegłego roku. Choć Polański mu zaprzeczył, protesty przeciwko jego osobie trwają. Moim zdaniem warto jednak zobaczyć jego najnowszą produkcę. Kanwą jest głośna francuska afera z końca XIX wieku: oto oficer artylerii, Alfred Dreyfus, zostaje oskarżony o szpiegostwo na rzecz Niemiec na podstawie spreparowanych dowodów i skazany na pobyt w karnym obozie. Sprawę odkrywa Georges Picquart, kapitan wywiadu. Ponieważ jego przełożeni nie kwapią się do przyznania się do błędu, konieczne jest wywarcie nacisku na opinię publiczną za pośrednictwem mediów. Pisarz Emile Zola, ówczesny lider opinii (dziś powiedzielibyśmy: influencer), pisze emocjonalny list do prezydenta Francji. Materiał, zaczynający się od słowa “Oskarżam!”, opublikuje gazeta “Aurore”. I choć wojsko doprowadzi do ukarania Zoli, choć Dreyfus nie zostanie tak łatwo uniewinniony, choć inne media zaczną wyciągać sprawy prywatne Picquarta, rozpędzonej machiny nie daje się już zatrzymać. Film pokazuje rolę jako “czwartej władzy”, zdolnej odwrócić bieg wydarzeń, a także media jako arenę rozgrywek politycznych.

Gorący temat

Film jest historią trzech kobiet-dziennikarek zatrudnionych w stacji The Fox News. Ambitna Kayla dopiero rozpoczyna swoją karierę zawodową i dla niej zrobi wszystko. Druga bohaterka, Megyn, jest główną gwiazdą stacji. Nie boi się ucierać nosa samemu Donaldowi Trumpowi, a jej szefowie stają w jej obronie. Trzecia, Gretchen, właśnie zostaje zwolniona i rozpoczyna batalię sądową z szefem stacji, Rogerem, przeciwko któremu wysuwa zarzut o molestowanie. Początkowo mamy wrażenie, że oskarżenie jest całkowicie niewiarygodne. Jakieś tam żarciki, wskazówki męskiego szefostwa co do firmowego dress code’u dla kobiet. Jednak stopniowo odkrywamy, że na żarcikach bynajmniej się nie kończy, a poszkodowanych pracownic jest sporo. Medium, które, jak inne media, żyje z ujawniania niewygodnych faktów, musi zderzyć się z niewygodną (i objętą społecznym tabu) sytuacją na własnym podwórku. Ceną jest wiarygodność.

Richard Jewell

Główny bohater to nieco nadgorliwy ochroniarz, który wykrywa bombę podczas plenerowego koncertu w ramach Igrzysk Olimpijskich w Atlancie w 1996 roku. Dzięki jego przytomności udaje się zminimalizować liczbę ofiar. Jednak służby specjalne postanawiają oskarżyć Jewella o bycie zamachowcem – pasuje im do profilu typowego bombera. Sam Jewell gotowy jest na wszelką współpracę z przedstawicielami władz, nawet, jeśli może to obrócić się przeciwko niemu. W obrazie ukazano też nieograniczoną wręcz władzę mediów, które najpierw obwołują Jewella bohaterem narodowym, a po przeciekach ze służb dość szybko go degradują i czynią obiektem ogólnonarodowej nienawiści (dzisiaj powiedzielibyśmy hejtu), choć Jewell nie zostaje formalnie oskarżony. Dziennikarze nieustannie koczują pod domem Jewella, naruszając prywatność Jewella i jego bliskich. Film zachęca do przemyśleń na temat odpowiedzialności dziennikarzy za losy opisywanych przez nich osób.

Jojo Rabbit

Głównym bohaterem filmu jest Joseph, w skrócie “Jojo”, 10-latek zafascynowany Hitlerjugend i Hitlerem. Jego głowa jest pełna haseł wtłoczonych mu przez nazistowską propagandę. Podczas pobytu na obozie młodzieżówki bohater odkrywa, że nazizm i Hitler nie są wcale takie wspaniałe, bo system wyklucza słabszych i wrażliwszych, jak sam Jojo. Spotkanie z żydowską dziewczyną, ukrywaną przez jego matkę w jego domu uświadamia mu, że Żydzi, wbrew temu, co twierdzą naziści, są takimi samymi ludźmi, jak Niemcy. Film porusza temat propagandy politycznej: sposobu, w jaki dzieli ona społeczeństwo na swoich i obcych (polaryzacja poglądów) i w jaki upraszcza rzeczywistość czy wręcz ją przekłamuje (książka o Żydach, którą próbuje napisać Jojo, jest pełna fałszywych informacji). Pokazuje również różne postawy wobec tej propagandy: bierne poddawanie się (kolega Jojo, który próbuje wyciągnąć korzyści z każdego systemu, jakikolwiek by on nie był) lub krytyczną refleksję (matka Jojo). 

Proxima

W filmie “Proxima” opowiedziano historię astronautki Sary, która otrzymuje propozycję wylotu na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Misja ma potrwać rok. W czasie kilku tygodni bohaterka musi zorganizować opiekę dla swojej 10-letniej córki, Stelli i podomykać bieżące sprawy. Matka i córka są boleśnie świadome czekające jej rozłąki. Już sam czas przygotowań, kiedy nie zawsze mogą się zobaczyć, jest dla nich wyjątkowo trudny. Nie zawsze potrafią okazać sobie ciepłe emocje i bliskość – jest też sporo żalu i pretensji. W kontraście z tym stoją zalecenia organizatorów misji: Sara ma prowadzić profile w mediach społecznościowych, relacjonować przygotowania, bo marketing jest ważną częścią całego przedsięwzięcia. To wątek ledwo zarysowany w filmie, ale myślę, że medioznawczo ciekawy. Jak wiemy, relacje budowane tylko przez media społecznościowe są mocno powierzchowne. Kanały komunikacji elektronicznej stosowane przez matkę i córkę także nie dają wrażenia pełnego kontaktu. Dopiero osobiste spotkanie pozwala wyrazić to, co nienazwane.

Jak widać, media są ważnym obszarem naszego życia. Pomagają walczyć o prawdę, ale równocześnie podlegają manipulacjom świata polityki czy świata biznesu. Pozwalają zmieniać rzeczywistość. Ułatwiają wczuwanie się w innych, ale równocześnie nie zastępują osobistego kontaktu. Ale ich rola w naszym życiu jest na tyle duża, że trudno mi wyobrazić sobie świat bez nich.


Partnerzy