Monika Czaplicka – Uwiedź klienta [recenzja]

Monika Czaplicka i “Uwiedź klienta” to książka zapowiadana przez Autorkę już od jakiegoś czasu. Mając w pamięci konkretne i liczne przykłady z debiutanckiego “Zarządzania kryzysem w social media”, spodziewałam się solidnej dawki teorii podpartej licznymi przykładami. 

Jesień. Sypnęło nowościami książkowymi w branżuni, więc w najbliższym czasie możecie spodziewać się recenzji tegorocznych nowości. Nie wiem też, czego to jest efekt, ale zaczęłam na książki patrzeć pod kątem propozycji nowych teorii. Wszędzie widzę modele albo zastanawiam się, jak je można budować. Pomyśleć, że jeszcze niedawno obawiałam się, że budowanie modeli w nauce wymagane, a ja nie umiem. I nagle, w zupełnie nieoczekiwany sposób, pojawiło się. 

uwiedź klienta

Ale wróćmy do tematu.  “Uwiedź klienta” Moniki Czaplickiej w porównaniu z poprzednią książką, jest na wskroś praktyczna. Opisuje budowanie relacji z klientami za pośrednictwem mediów społecznościowych. Autorka wprawdzie buduje tutaj swój autorski model, wzorowany na etapach romantycznego związku, ale robi to tak sprytnie, że nie orientujemy się, że mamy do czynienia z modelem. Bardziej z metaforą – analogią dla rozwoju udanej relacji z klientem jest rozwój udanego związku. Struktura książki odzwierciedla jego kolejne etapy: 1. Miłość od pierwszego wejrzenia, 2. Randka (nie) w ciemno, 3. Sakramentalne “tak”!, itd. 

W każdym rozdziale znalazło się trochę zaleceń, co warto zrobić w danym momencie rozwoju relacji z klientem, aby była ona jak najlepsza. Monika Czaplicka zadbała o przykłady praktyczne – jednak nie są to dłuższe studia przypadków, a krótkie opisy. Wskazała również, czego nie powinno się robić na danym etapie rozwoju relacji z klientem. Tekst uzupełniają informacje dodatkowe – wyniki badań i raportów, infografiki, przejrzyste schematy, gotowe instrukcje i listy kontrolne, które pozwalają na łatwiejsze przyswojenie sobie wiedzy. Materiał jest też łatwy w lekturze – autorka stosuje krótkie, dynamiczne zdania i akapity. 

“Uwiedź klienta” to książka dobra dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z marketingiem w social media czy szerzej – digital marketingiem, w tym studentom. Dla mnie stanowiła przypomnienie i odświeżenie wiedzy. Może też się spodobać złaknionym praktyki i humoru. Choć momentami miałam wrażenie, że jest już za dużo na temat związków, a dużo mniej na temat marketingu i dlatego pewnie skróciłabym trochę „związkowe” metafory. 

Nie wiem też, kto w wydawnictwie wpadł na to, aby książkę “Uwiedź klienta” złożyć bezszeryfową czcionką. Podobnie zresztą to samo wydawnictwo zrobiło z “Narratologią” Pawła Tkaczyka. A że jestem dość mocno wyczulona na kwestie użyteczności tekstu, szybko zorientowałam się, jak to działa: mam problem ze skupieniem się na tekście czy z zapamiętaniem ważniejszych fragmentów. Kończę lekturę i już zastanawiam się, o czym to było. PWN, nie idźcie tą drogą.  

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję Autorce.


Partnerzy