del.icio.us do pomiaru PR?

Autor bloga higher ed marketing, Andrew Careaga, proponuje zastosować del.icio.us do mierzenia efektów działań PR. Jego macierzysta uczelnia stworzyła nawet specjalne konto w tym serwisie. Służy ono do obserwowania, które z newsów, powstałych na podstawie informacji prasowych uczelni, do ulubionych dodają użytkownicy tego serwisu. Pozwala także określić zainteresowania odbiorców i nawiązywać z nimi bliższe kontakty oraz określać, które ze stron internetowych cieszą się wśród nich największą popularnością. Z kolei Katie D. Paine stwierdza, że na podstawie analizy przeprowadzonej przez pracowników jej firmy, o wiele bardziej precyzyjnym narzędziem pomiaru są agregatory informacji w rodzaju Digg.
W Polsce problem może wydawać się jeszcze dość abstrakcyjny. Na razie serwisów social bookmarking (linkologia.pl) czy agregatorów informacji (wykop.pl, gwar.pl, trendomierz.pl) używają pasjonaci zainteresowani nowinkami internetowymi zawodowo lub hobbystycznie. Tym bardziej trudno jeszcze mówić o mierzeniu efektów działań PR w ten sposób. Jednak całkiem niedawno takim narzędziem komunikacji były blogi, traktowane przez biznes jako mało poważna rozrywka dla nastolatków. Obecnie korzysta z nich coraz więcej firm – niektóre wręcz do przesady, jak w ubiegłym tygodniu opisała to Gazeta.pl, tak, że zaczęło się już mówić o tworzeniu kodeksu dobrych praktyk blogosfery, a wszystkie szanujące się fimy monitoringu mediów do swojej oferty włączyły także najpoczytniejsze blogi.

Wszystko jeszcze dopiero przed nami.


Partnerzy