Bullet Book – z Nowym Rokiem próbuję lepiej się zorganizować

Bullet Book to zestaw, który pozwala się lepiej zorganizować. Składa się z książki “Twój rok z bullet bookiem” autorstw Zennor Compton i notesu “Bullet Book” opracowanego przez Davida Sindena. Obydwie pozycje zostały wydane przez Wydawnictwo Insignis, skąd dostałam je do testów.

http://www.insignis.pl/ksiazki/twoj-bullet-bookiem/

Najtrudniejszy pierwszy krok

Pochłonięta różnymi pracami nie zdążyłam sięgnąć po zestaw od razu. Dobry moment przyszedł w przerwie międzyświątecznej, a zaczęło się od notki podsumowującej miniony rok na blogu i prywatnego podsumowania roku. Wtedy zadałam sobie pytania – zaraz, zaraz, ale właściwie to dokąd ja z tym wszystkim zmierzam? Zawsze miałam wyznaczone jakieś cele, ale ciągle miałam dość niekonkretne poczucie, że w niektórych obszarach robię za mało lub za dużo i ciągle się o to obwiniałam. A może by tak przemyśleć wszystko i zacząć planować dokładniej i w sposób bardziej przemyślany? Zwłaszcza, że dostałam narzędzia, które do tego służą.

bullet book

Do czego zainspirował mnie Bullet Book

Zaczęłam od notesu “Bullet Book” i rozpoznania poszczególnych obszarów życia i mojego poczucia zadowolenia w nich – na ile czuję się w nich dobrze, co wymaga zmiany, jakie cele chciałabym sobie wyznaczyć w perspektywie kilku lat i co z tego wybrać na 2018. Bullet Book pozwolił mi również dość ogólnie zaplanować poszczególne miesiące – z góry wiadomo, że w kwietniu muszę zapłacić podatki, a w listopadzie ogarnąć temat prezentów świątecznych, jeśli chcę uniknąć grudniowego amoku w sklepach.

Dzięki książce “Twój rok z bullet bookiem” uświadomiłam sobie, że są dwa rodzaje celów. Niektóre wykonaniem jakiegoś zadania, które muszę podzielić na części (np. przygotowanie rozprawy habilitacyjnej) a realizacja innych polega na wdrożeniu pewnych nawyków. Do pierwszego typu celów przydaje się rozpisanie celu na kolejne zadania, do drugich – lista kontrolna, gdzie zaznaczam fakt wykonania samego zadania. Czasem taka lista powinna być też nie tylko listą kontrolną, a listą wpisów – to dotyczy upamiętniania obejrzanych w danym roku filmów, przeczytanych książek. Pomyślałam, że warto to notować – w 2018 byłam w kinie kilkanaście razy, a pamiętam dobrze tylko kilka najbardziej poruszających emocjonalnie filmów. 

Filmy do obejrzenia – pomysł na listę wpisów z Instagramu. Zrobiłam taką na ostatnich stronach kalendarza.

Co by mi się w Bullet Booku jeszcze przydało

Szybko uświadomiłam sobie też, że “Bullet Book” nie odpowiada wszystkim moim potrzebom. Dobrze nadaje się do długofalowego planowania, ustalania zadań i celów na poszczególne miesiące. Choć wydawnictwo reklamuje go jako dziennik – dla mnie tak mała powierzchnia na własne zapiski nie wystarczy. Brakuje mi też szablonów checklist, szablonów do sprawdzania zadań miesięcznych i rocznych, uniwersalnego szablonu listy wpisów (jest tylko książkowa). Wystarczyłyby zwykłe tabelki w odpowiedniej liczbie lub szablony do kserowania/drukowania z internetu. Przydałby się trochę prostszy tygodniowy szablon do zapisywania posiłków. Raczej nie zrezygnuję z papierowego kalendarza, to dla mnie podstawowe narzędzie planowania. Z kolei niektóre rzeczy może też łatwo zautomatyzować za pomocą smartfona (ulubione piosenki w danym roku, damski kalendarzyk, zliczanie przebytych dziennie kroków). No i jest rzecz na którą nie mam czasu. Z tego, co przyuważyłam w internecie, są ludzie, którzy starają się mocno upiększyć swoje narzędzia planistyczne – kaligrafia, kolorowanie, etc. Ja stawiam przede wszystkim na praktyczność, na upiększanie zwyczajnie nie mam czasu. Gdybym miała – wolałabym już pomalować farbami olejnymi, a nie tworzyć kaligraficzną listę wpisów. 

Jak Bullet Book wpisał się w mój system planowania

Po modyfikacjach mój system planowania wygląda następująco:

  • Kalendarz – używam tygodniowego małego Moleskine’a w formacie a5, dobrze mieści się do torebki i jest w miarę trwały, służy do planowania tygodnia, prowadzenia checklisty zadań, ale także list wpisów;
  • Skrzynka mailowa – to moje drugie narzędzie planowania. Jeśli ktoś chce czegoś ode mnie, zawsze proszę o maila. Dzięki temu mam zadanie na swojej liście i wisi ono tam tak długo, dopóki nie zostanie wykonane. Skrzynka mailowa to również “wrzutki”, czyli zadania od innych;  
  • Bullet Book – służy mi do wyznaczania celów rocznych w podziale na obszary i planowania poszczególnych miesięcy, także do pisemnego przemyślenia niektórych tematów;
  • Notes dotyczący rozwoju osobistego – służy do wyznaczania celów długofalowych (perspektywa kilku najbliższych lat), wyznaczania celów na kolejne lata (wraz z miernikami ich postępu), prowadzenia notatek dotyczących rozwoju osobistego;
  • Dziennik – czyli notatnik, służy do prowadzenia bieżących zapisków;
  • Checklisty – szablony najbardziej mi przydatnych ściągnęłam z różnych miejsc internetu, służą mi do podsumowywania miesięcy i tygodni;
  • Plik Excela – narzędzie do zarządzania domowym budżetem.  

Kolejne obserwacje i wrażenia – już wkrótce.

Za udostępnienie książek dziękuję wydawnictwu Insignis.


Partnerzy