Takie pytanie zadała mi uczestniczka niedawnych zajęć na Podyplomowych Studiach PR w SWPS: co sądzę o internecie, jako o kanale komunikacji w PR?
Otóż twierdzą tak znani jej specjaliści PR, osoby z kilku- lub kilkunastoletnim stażem. Ich zdaniem, cały ten zgiełk wokół internetu czy social media nie ma większego sensu. Sieć jest przereklamowana. PR, który uprawiają, wciąż kręci się wokół mediów tradycyjnych.
Z drugiej strony mamy istne internetowe szaleństwo, w którym sama od jakiegoś czasu uczestniczę. Internet, dzięki szaleństwu social media stał się dostępny dla wszystkich. Konsument nie jest już pasywnym odbiorcą treści wychodzących z organizacji przez media, ale chce uczestniczyć w tworzeniu tych treści, chce mieć na nie wpływ. Chce komunikować się z organizacją jak równy z równym. Zna moc rażenia swego słowa.

Czy można to całkowicie ignorować, mówiąc, że prawdziwy PR prowadzi się wciąż tylko w mediach tradycyjnych?
P.S. Gosia, dzięki za inspirację!


