Trzy książki o prowadzeniu firmy

Działam w biznesie, więc siłą rzeczy interesują mnie książki o prowadzeniu firmy. Jakoś tak się złożyło, że czytałam je jedna po drugiej i wszystkie okazały się doskonale uzupełniać. Dan Lyons, Grzegorz Krzemień i Paul Jarvis. Trzy różne, niekiedy uzupełniające się lub podobne spojrzenia. 

Dan Lyons “Korposzczury. Jak kultura korpo zrobiła z naszej pracy piekło” 

Autor znany jest już z poprzedniej, krytycznej książki pod tytułem “Fakap”, w której stworzył wnikliwy i krytyczny portret jednego z amerykańskich startupów. Teraz powraca z nie mniej krytyczną analizą “guru zarządzania”, którymi zachwyca się tzw. branżunia i prowadzonych przez nich firm. Bezlitośnie piętnuje ich wady oraz błędy w zarządzaniu i pokazuje, jaką cenę płacą za to ludzie. Elon Musk, Steve Jobs czy Jeff Bezos dorobili się gigantycznych pieniędzy i są podziwiani, ale jakim kosztem? Ale tym razem Lyons nie tylko narzeka. W drugiej części książki pokazuje, że można też zarządzać z pożytkiem także dla pracowników.

Grzegorz Krzemień “Własna firma krok po kroku”

Tę pozycję można śmiało wpisać na listę w rodzaju “topowe książki o prowadzeniu firmy. Książka Grzegorza Krzemienia to zapis własnych doświadczeń autora w rozwijaniu firmy – z małego kilkuosobowego podmiotu w dużą firmę zatrudniającą setki osób. To równocześnie poradnik, na co powinien zwrócić uwagę przedsiębiorca na różnych stadiach rozwoju firmy, jakie błędy można popełnić i jak się przed nimi chronić. Sporo jest o pozytywnym motywowaniu pracowników. Znalazłam też tutaj pewne współbrzmienie z Lyonsem – Grzegorz bardzo mocno podkreśla, że najważniejsi są ludzie i chce dla nich tworzyć przyjazne stanowiska pracy.

książki o prowadzeniu firmy

Paul Jarvis “Firma, czyli ty”

To coś dla tych, którzy wybrali inny model działania niż bycie szefem firmy – jednoosobową działalność i poleganie na własnych zasobach. Autor tej książki przekonuje, że model wzrostu i rozwoju firmy w coraz większe przedsięwzięcie to nie jedyny uprawniony i jedyny pożądany. Choć zyski są coraz większą liczbę innych ludzi, co może być obciążające. Tym, którzy niekoniecznie dobrze się w tym odnajdują, autor radzi spróbować skupić się na działalności jednoosobowej i w taki sposób dopasować ofertę, aby dobrze zarabiać i móc równoważyć życie zawodowe i życie prywatne. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak widać, firmy mogą być różne i różnymi mogą być pracodawcami. Najwięcej zależy od liderów. Mogą stworzyć prawdziwe piekło na ziemi, a mogą też stworzyć przyjazne, wyzwalające twórczą kreatywność miejsce. Ale to nie jedyny możliwy model. Bycie firmą jednoosobową i budowanie silnej marki osobistej też ma swoje plusy.

Za egzemplarz książki „Własna firma krok po kroku” dziękuję Autorowi.


Partnerzy