Pokonferencyjnie

Wczoraj uczestniczyłam w konferencji „Budzenie pasji do marki. Marketing szeptany, wirusowy, społeczności”, zorganizowanej przez firmę szkoleniową Essentis i wydawnictwo Marketing w Praktyce.
Prelegenci reprezentowali agencje interaktywne specjalizujące się w marketingu szeptanym i wirusowym (Dawid Szczepaniak – Opcom, Mariusz Woźnicki – Harder&Harder, Artur Gortych – Artegence), społeczności internetowe (Halina Mrożek – społeczność Sunsilk, Monika Krusiewicz – grupa event managerów w serwisie Goldenline), agencje PR (Norbert Kilen z On Board PR) oraz organizację referencyjną (BNI Polska – Grzegorz Turniak). Najwięcej kontrowersji wzbudził Mariusz Woźnicki, co i rusz ostro krytykujący innych prelegentów, ale trzeba przyznać, że poza podniesieniem ogólnej temperatury emocji na sali, przedstawił najciekawszą i najbardziej treściwą prezentację. Ciekawy był też panel dyskusyjny na samym końcu konferencji, jego uczestnicy ostatecznie zgodzili się, że rozwój internetu spowoduje rozwój związanych z nim form promocji, a stopniowe uodparnianie się konsumentów na poszczególne formy promocji zaowocuje nowymi pomysłami i narzędziami. Nawet internauci są z tym pogodzeni: „taki jest internet”, stwierdziła Halina Mrożek.

Jeśli chodzi o tematykę najbardziej mnie interesującą, czyli pomiar efektów działań promocyjnych w internecie, została ona zasygnalizowana jednym z pytań moderatorki, można ją przedstawić

  • Internet jest najbardziej mierzalnym ze wszystkich mediów (to samo w swojej książce o Web 2.0 stwierdził zresztą Dominik Kaznowski)
  • Niemierzalność efektów kampanii marketingu szeptanego – najtrudniejszym problemem do rozwiązania jest określenie zasięgu „szumu”;
  • Problemem jest nakładanie się i synergia efektów różnych działań promocyjnych, jeśli są one prowadzone równolegle. Co jest też problematyczne w tradycyjnych działaniach public relations.
  • Żaden z prelegentów nie wspomniał o tym, jakie narzędzia pomiaru efektów działań promocyjnych stosuje. Jedynie Mariusz, już później, w prywatnej rozmowie ze mną wspomniał, że na potrzeby swojej własnej firmy stworzyli dwie aplikacje do monitoringu swoich działań w sieci.


Zdjęcie pochodzi z serwisu sxc.hu


Partnerzy