Nocny Poznań w blasku neonów – wystawa

Nie doceniali ich nawet sami ich twórcy. Uważali tego typu zlecenia za chałtury, niewarte wspominania w artystycznym portfolio. Wystawa „Nocny Poznań w blasku neonów” pokazuje jednak coś zupełnie innego.

Od początku marca prowadzę zajęcia w Collegium Da Vinci (dawna Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa). Do tej pory był to zazwyczaj jeden dzień, więc wpadałam do Poznania na kilka godzin.  Ale skoro tym razem miałam zajęcia w piątek i w sobotę, przedłużyłam pobyt aby pozwiedzać miasto. Jednym z celów zwiedzania była wystawa w poznańskim Muzeum Narodowym, „Nocny Poznań w blasku neonów”. Dowiedziałam się o niej z zapowiedzi w warszawskim metrze. Był to dla mnie łakomy kąsek, bo lubię żywe, intensywne kolory, a do tego ciekawi mnie historia reklamy. Dlatego dzisiaj przedpołudniem popędziłam do muzeum, ledwo tylko otwarto ekspozycję. Zrobiła na mnie tak duże wrażenie, że postanowiłam się nim z Wami podzielić.

W pierwszej, i największej sali wystawowej, panuje półmrok. Rozświetlają go neony, rozwieszone na rusztowaniach. Czasem są to pojedyncze litery, czasem świeci tylko fragment całego napisu, czasem neon migocze w sposób nie do końca zamierzony przez jego twórców. Ale tak chyba miało być.

nocny Poznań w blasku neonów

Neonom towarzyszą zdjęcia – zarówno kolorowe, jak i czarno-białe. W latach 60. i 70. była to właściwie jedna forma nocnej reklamy świetlnej. Nie zaśmiecająca i nie przytłaczająca przestrzeni, co widać na zdjęciach. Dbali o to sami urzędnicy: firma, która chciała sobie zamówić neon, musiała uzyskiwać stosowne pozwolenia w Urzędzie Miasta. I to właśnie archiwa poznańskiego magistratu są najbogatszym źródłem informacji i dokumentów dotyczących poznańskich neonów, co widać w opisach fotografii umieszczonych na wystawie.

nocny Poznań w blasku neonów

Twórcy projektów neonów nie traktowali swojego zajęcia jako pracy artystycznej. Nie pokazywali projektów neonów w swoich portfolio. Projektowanie neonów było pracą dorywczą, pozwalającą uzyskać dodatkowe pieniądze studentom czy początkującym absolwentom Akademii Sztuk Pięknych. A jednak w ramach tych zleceń powstawały bardzo wysmakowane graficznie i atrakcyjne wizualnie projekty.

nocny Poznań w blasku neonów

Projektant nie tylko rysował  techniczny plan wymiarów neonu i jego usytuowania na budynku, ale również starał się przedstawić wygląd budynku z neonem, wklejając pokolorowany kredkami napis w czarno-białe zdjęcie obiektu – w latach 60. czy 70. tylko takimi materiałami dysponowano. Niestety, niektóre z projektów, bardzo ciekawe, pozostały tylko na papierze.

IMG_2739

Dalej prace nad neonem wykonywał inżynier, który był odpowiedzialny za wyginanie szklanych rurek i tworzenie konstrukcji pozwalającej wypełnić je określonym gazem. Gaz, świecąc, nadawał neonowi odpowiedni kolor. Aby gama kolorów była szersza niż gama kolorystyczna gazów wypełniających, rurki podbarwiano. Na wystawie można również zobaczyć współczesne zdjęcia rzemieślników tworzących neony oraz sprzętu używanego do ich tworzenia. Sporo jest również projektów neonów współczesnych. Można też kupić bardzo ładnie wydany i starannie opracowany katalog z wystawy – znajdziecie w nim wszystkie zdjęcia wykorzystane na wystawie, projekty neonów i fotografie neonów.

nocny Poznań w blasku neonów

Kiedy wysiadłam wieczorem z pociągu, inaczej spojrzałam na warszawskie śródmieście. Przede wszystkim rzuciła mi się w oczy gitara pod Hard Rock Cafe – neon przestrzenny i łączący kilka kolorów. Ktoś to naprawdę świetnie wymyślił. Potem dyskretne, białe neony na dachu Dworca Sródmieście. A potem te niebieskie na Novotelu Warszawa Centrum. Wszystkie podświetlane kasetony czy mrugające diody wyglądają przy nich jakoś bardziej tandetnie, a do tego tworzą zgiełk w przestrzeni. Twórcy wystawy mają nadzieję, że dzięki powracającej modzie neony wrócą do polskich miast. Jestem bardzo za tym pomysłem – ulice Poznania z lat 60. czy 70. widoczne na zdjęciach, wcale nie wyglądały smutno i szaro.

Wystawa „Nocny Poznań w blasku neonów” trwa od 27 marca, zakończenie planowane jest na 7 czerwca. Szans na jej odwiedzenie jest zatem całkiem sporo. Polecam Wam jej stronę: www.poznanwblaskuneonow.pl. Poza dokładniejszymi informacjami o wystawie, znajdziecie tam aplikację, dzięki której stworzycie własny neon. Ja już spróbowałam. A teraz mam ochotę na więcej – chcę w końcu wybrać się do warszawskiego Muzeum Neonów.

nocny Poznań w blasku neonów