Jak sobie wyobrażasz sukces?

O to konsultanci PR powinni pytać podczas pierwszych spotkań z potencjalnym klientem. A nie pytają.

Uświadomiłam to sobie podczas szkolenia dotyczącego ewaluacji programów szkoleniowych, w którym ostatnio brałam udział. Mieliśmy do wykonania ćwiczenie: przed nami siedziała potencjalna klientka w osobie trenerki, grupa w zbiorowej roli konsultanta miała dowiedzieć się – przez poznanie jej wyobrażenia na temat tego, jak wygląda sukces – co będzie dla niej miarą sukcesu projektu szkoleniowego . Uświadomiłam sobie, że pracując w PR ani razu nie zetknęłam się z takim postawieniem sprawy. Nie zostałam nauczona pytania moich klientów tego, jak wyobrażają sobie sukces projektu komunikacyjnego. Nie spotkałam się z tym, aby o to pytali klientów moi przełożeni.

Tymczasem taka rozmowa z klientem o jego wyobrażeniu skuteczności programu komunikacyjnego mogłaby naprawdę wiele pomóc. Jesteśmy w stanie sprawdzić stan wiedzy naszego klienta na temat PR, ale też jego wyobrażenia, co dzięki działaniom PR miałoby się wydarzyć. Jesteśmy w stanie skorygować błędne wyobrażenia klienta – na przykład prezesa firmy z branży IT, produkującej specjalistyczne oprogramowanie i wyobrażającego sobie, że odtąd będzie regularnym bywalcem programów informacyjnych. Jesteśmy też w stanie rozpocząć rozmowę o mierzeniu efektów działań komunikacyjnych – a potem wspólnie uzgodnić, co będzie dla nas miarą sukcesu. I tego się później trzymać, aby zaoszczędzić sobie dyskusji nad raportami ze zrealizowanych działań.

Dlaczego zatem nie pytamy? A może jest wśród Was ktoś, kto jednak w ten sposób rozmawia już ze swoimi klientami?

Zdjęcie pochodzi z serwisu sxc.hu