czyli nie ma takiej patologii PR, której nie można by było zastosować w social media.
Miesiąc: lipiec 2012
Piszę kolejną książkę, stąd sterta tekstów na moim biurku, która czeka na opisanie w formie blogowych notek, jak i moja rzadsza obecność tutaj. Termin zbliża się nieubłaganie. Czasem jednak będę wrzucać to i owo.
Padam na twarz ze zmęczenia, ale jeszcze się pochwalę. Nad obrazkiem, który jest wklejony w post, pracowaliśmy trzy dni.