Ciężko poparzony pies Kuba potrzebuje pieniędzy na dalsze leczenie. Wyślij przelew, poinformuj znajomych.Powiem tak – w głowie mi się nie mieści takie okrucieństwo. Kiedy zobaczyłam zdjęcia tego psa – ktoś udostępnił je na Facebooku – po prostu wbiło mnie w fotel. A potem z trudem powstrzymywałam się od płaczu, opowiadając tę historię koledze z firmy. To pies Kuba – ktoś podpalił jego kojec, zwierzę cudem przeżyło, jest bardzo mocno poparzone.

Zdjęcie pochodzi ze strony Otowroclaw.com
Koszty jego leczenia są ogromne – dlatego liczy się każda złotówka. Ja już wysłałam przelew. Zachęcam Was do zrobienia tego samego.
Dane fundacji, która zbiera pieniądze na Kubę, to:
Fundacja Ochrony Zwierząt i Ochrony Polskiego Dziedzictwa Przyrodniczego „Mrunio”
organizacja pożytku publicznego
KRS 0000261716
Jaszkowa Dolna 38F,
57-300 Kłodzko
Bank PEKAO S.A I O. w Kłodzku
rachunek: 85 1240 1965 1111 0010 1171 6801
Historię Kuby znajdziecie na stronach:
1. Weterynarz radzi
2. Oto Wrocław – artykuł 1, artykuł 2
3. Fundacja Mrunio
Proszę, przyłączcie się i podajcie informację dalej. Z góry Wam dziękuję.
Update 22.01.2011
- Aby było łatwiej udostępniać informacje o Kubie, założyłam wydarzenie na Facebooku - „Pomóż w leczeniu poparzonego psa Kuby”. Proszę, zapisujcie się i zapraszajcie znajomych! Wrzucam też tam to, co wyszperałam w social media i na portalach na temat postępu leczenia psa.
- Blipowiczów zapraszam na Blipa: tag #pieskuba
Brak powiązanych wpisów.


Błagamy o pomoc finansową lub adopcję!!! Kto pomoże psom i kotom z Drogoradza??!!!
W Drogoradzu, małej wiosce za Policami, mieszkają ponad 80-letni Jan Marduła z żoną Genowefą. Zwierzętami opiekują się od kilkunastu lat. Pan Jan twierdzi, że większość psów znalazł w lesie. Zwykle były skatowane przez ludzi, wycieńczone.Pan Jan sam nie jest w stanie zapewnić im dobrej opieki. Jest ciężko chory, ledwo wstaje z łóżka. Jego żona jest w szpitalu.Nie chcemy oddawać psów i kotów do schroniska, ponieważ ze względu na ich ilość najprawdopodobniej połowa zostanie uśpiona. http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34939,8974835,Kto_pomoze_psom_i_kotom_z_Drogoradza_.html
http://www.tvp.pl/szczecin/spoleczne-przyrodnicze/wokol-nas/wideo/110111/3787838 http://picasaweb.google.com/brunoispolka
Drodzy, zamieszczam informację z okolic Szczecina. Wiem, że mnie tam też czytacie. Jeśli ktoś z Was lub Waszych znajomych myśli o przygarnięciu jakiegoś zwierzaka – psy i koty, którymi do tej pory opiekowali się starsi państwo z Drogoradza, czekają!
AW dziękuję ogromnie, robisz kawałek dobrej roboty, pisząc o tym w sieci przy okazji sprawy Kuby. Jest nie tylko jeden Kuba, a czasem warto rozejrzeć się w najbliższym otoczeniu. Jeśli potrzebna jest jakaś pomoc typu gdzie umieścić informacje o wydarzeniu jeszcze, w jaki sposób zaangażować ludzi – chętnie Ci pomogę (możesz się ze mną skontaktować przez formularz kontaktowy na tej stronie).
chcialabym pomuc nie wczytuje Mi wszystkich stron poniewaz nie mieszkam w polsce prosze o WAIDOMOSC NA MOJA POCZTE POZDRAWIAM Magda
Pani Aniu – wysłałam Pani e-maila na pw.
Pani Agnieszko, wysłałam Pani wczoraj maila z pomysłami, gdzie na szybko upowszechnić informacje o Drogoradzu (podpytałam znajomych z branży, sprawdziłam w sieci różne informacje, dorzuciłam parę pomysłów), dzisiaj wysłałam Pani informacje uzupełniające. Nie wiem, czy prędzej zajrzy Pani tutaj czy do maila – więc piszę o tym też tutaj
przelew poszedł. jak ma się Kuba ?
„z Kubusiem dzisiaj jest na tyle dobrze,ze wyrywa się na spacer…nie mogą go utrzymać. Rany goja się jak na przysłowiowym psie,czyli bardzo dobrze” – to informacja, która przed chwilą podała na wallu wydarzenia na Facebooku pani Katarzyna.
Ale sie ciesze, że Kubuś dochodzi pomału do zdrowia. Ja też już przelew zrobiłam
Ja też się cieszę. Dzisiaj na Oto Wrocław jedna z internautek napisała, że z Kubą jest jeszcze lepiej, a lekarzom udało się opanować problemy z żołądkiem. Z kolei Fundacja Mrunio na swoim blogu poprosiła o stałe wsparcie i zainteresowanie Kubą: http://www.fundacjamrunio.org/content/poparzony-pies-kuba-potrzebuje-waszejtwojej-pomocy-finansowej-na-leczenie-i-rehabilitacj%C4%99
Witam serdecznie, dzis zrobilam przelew, mam nadzieje ze piesek szybko wroci do zdrowia i znajdzie rodzine ktora sie nim odpowiedni zaopiekuje i obdarzy miloscia. Serce sciska kiedy sie czyta takie rzeczy. Sama mam dwa psy i kocham je bezgraniczna miloscia. Takich ludzi jak ci ktorzy wyrzadzili mu krzywde powinno sie karac w taki sam sposób.
@Paulina
cieszę się! Na razie czeka go długie leczenie…. Polecam bloga Fundacji Mrunio, która na bieżąco donosi o wszystkim, co się dzieje z Kubą: http://www.fundacjamrunio.org/content/kuba-nadal-dzielnie-walczy-o-%C5%BCycie
Kiedyś, kiedy mieszkałam z rodzicami, miałam psy, potem rodzice przygarnęli kilka kotów i starego psa. Wszystkie zwierzęta były traktowane jak członkowie naszej rodziny, i chociaż czasem były może za bardzo rozpieszczane, to nie wyobrażam sobie, jak można skrzywdzić zwierzę w taki sposób. Nie mieści mi się to po prostu w głowie.
Gdy tylko zobaczylam zdjecie Kuby…cos we mnie tknelo, moze to dlatego ze od momentu kiedy zostalam matka jestem bardziej wrazliwa, wiedzialam ze musze cos zrobic by mu pomóc, wiec wylalalam linka do wszystkich znajomych i wyslalam przelew na tyle ile mnie bylo stac. Kazdy grosz pomoze Kubusiowi!!!
Mnie też bardzo poruszyło właśnie to zdjęcie. Nie mogłam się pozbierać przez cały wieczór, potem zaczęłam działać.
A tak w ogóle cieszy mnie każda złotówka dla Kuby
Czy są jakies nowe informacje o stanie zdrowia Kubusia???
@Katarzyna
W tej chwili nie – fundacja skoncentrowała się na pozyskiwaniu środków na leczenie i szukaniu sprawcy nieszczęścia: http://www.fundacjamrunio.org/blog
Pani Aniu – prosze powysyłać gdzie się da:
tu też potrzeba pilnej pomocy- Kubusiowcy pomóżcie!!!:
http://allegro.pl/charytatywna-pomoz-biednym-glodnym-katowanym-soz-i1446477082.html
Pani Agnieszko, dziękuję za informację – wrzuciłam link na Facebooku – myślę, że warto takie akcje upowszechniać przede wszystkim tam.