Top Ten 2011

skoro nadszedł czas na podsumowania mijającego roku, dorzucam parę groszy od siebie. Rzecz jasna, pod względem badań w public relations i dziedzinach pokrewnych.

Oto moje subiektywne Top Ten:

  • Rezygnacja z ekwiwalentu reklamowego – ten trend jest już coraz bardziej widoczny w Stanach Zjednoczonych, gdzie PR-owcy się obudzili, że używają do mierzenia skuteczności swoich działań za pomocą pomysłu, który nie ma podstaw naukowych. PR Week zabronił umieszczania ekwiwalentu w zgłoszeniach na swój konkurs (o czym zresztą powiedział Adam Łaszyn w swoim subiektywnym rankingu podczas Kongresu Profesjonalistów PR). Jedna z amerykańskich agencji oficjalnie ogłosiła, że rezygnuje ze stosowania ekwiwalentu. Pytanie, kiedy czas na Polskę?
  • Dynamiczny rozwój rynku monitoringu social media – ta tendencja jest zwłaszcza widoczna w Polsce od dwóch lat – co i rusz pojawiają się nowe rozwiązania. Choć niektóre pojawiają się tak szybko, jak zniknęły, większość ma się dobrze.
  • Masowe tworzenie raportów – skoro są nowe firmy, każda ma ambicję tworzenia swoich raportów na temat obserwowanych zjawisk. Mamy ich istne zatrzęsienie – aktywizacja firm wyspecjalizowanych w social media pobudziła do rywalizacji na tym polu także firmy specjalizujące się w monitoringu mediów tradycyjnych.
  • Coraz szersze wykorzystanie infografik – Skoro są raporty, a w internecie siedzi przede wszystkim pokolenie na nim wychowane, a zatem przyzwyczajone do łatwego odbioru treści, jak im je zaprezentować? Z pomocą przyszły infografiki, do tej pory stosowane raczej w mediach tradycyjnych. W sieci dostały drugie życie, zwłaszcza, że obrazki to coś, co internauci kochają najbardziej.
  • Debata o automatycznej analizie wydźwięku – na bardziej rozwiniętych rynkach toczyła się od kilku lat, obecnie wraz z pomysłami na zautomatyzowanie wydźwięku wypowiedzi internautów, przeniosła się do Polski. Zwolennicy podkreślają to, że oszczędza czas. Przeciwnicy mówią o tym, że zawiera mnóstwo błędów – komputer nie jest w stanie poradzić sobie z całą złożonością, bogactwem i elastycznością ludzkiego języka.
  • Ciągle brak standardów badań w PR – to problem poważny, acz ciągle nierozwiązany. Nawet przez moje ulubione Międzynarodowe Stowarzyszenie Pomiaru i Oceny Komunikacji (AMEC). Brakuje z jednej strony znajomości metod i technik badawczych, z drugiej – rzetelnego podejścia do planowania w PR. Brakuje jednolitych, przebadanych i zaakceptowanych przez całą branżę indeksów. Efektem są liczne kampanie mierzone za pomocą liczby publikacji w mediach i ekwiwalentu.
  • Przenoszenie wszystkich nierozwiązanych problemów PR do badań social media – skoro nie wiadomo, jak mierzyć efekty działań PR, tak samo nie wiadomo, jak mierzyć efekty działań komunikacyjnych w social media. Mierzy się je więc głównie za pomocą liczby fanów. Co bardziej zaawansowani w temacie szukają właściwej miary – na przykład zaangażowania, jednak i tutaj jest dużo różnych pomysłów na to, jak je uchwycić (w języku badawczym takie ładne słowo, zoperacjonalizować). Inni jeszcze dyskutują o tym, jak uchwycić zwrot z inwestycji (ROI), aczkolwiek i tutaj brak jest jednolitych pomysłów.
  • Debata o standardach badań w social media – nic więc dziwnego, że w tej sprawie zagranicą coś już się zaczyna dziać. Temat podjęło Międzynarodowe Stowarzyszenie Pomiaru i Oceny Komunikacji, AMEC, które ogłosiło utworzenie koalicji z Instytutem Public Relations (Institute for Public Relations, IPR) i Radą Firm PR (Council of PR Firms). Ma ona zająć się rozwojem międzynarodowych standardów pomiaru social media.
  • Przetarg miasta Poznania – dyskusja na jego temat odbiła się szerokim echem w mediach branżowych. Poszło o kontrowersyjny zapis, którego mieli się dopuścić przedstawiciele miasta w załączniku do umowy, a mianowicie osiągnięcia określonej liczby publikacji w określonych mediach. Chociaż jest to zabronione przez kodeksy branżowe, branża przyznaje, że zgadza się na takie zapisy, chociaż liczba publikacji w mediach nie zależy wyłącznie od starań agencji. Wraz z tym wraca odwieczne pytanie, jak mierzyć efekty działań PR i jak ustalać z klientem kryteria sukcesu.
  • Wątpliwości etyczne co do badań w social media – przede wszystkim pojawiły się regulacje ESOMAR, które bardzo wąsko określają działalność firm monitorujących social media. Wątpliwości budziło też wykorzystanie badań w social media do celów marketingowych – skoro jesteśmy za pomocą badań zidentyfikować liderów opinii w danej społeczności, czy możemy namawiać ich do współpracy w promowaniu nieetycznych produktów?

 © iQoncept – Fotolia.com

Trudno mi wróżyć, co będzie dalej. Na pewno życzyłabym sobie większej popularyzacji tematu badań w PR i dalszych prac nad jednolitymi standardami badawczymi. W social media zaś – wypracowania różnych sposobów badania skuteczności kampanii social mediowych oraz także wypracowania jednolitych standardów.

Do siego roku!


  • Michał Kopera

    Dzięki za syntetyczne podsumowanie! Jak czytam myślę OMG – ile rzeczy mamy do zrobienia. AVE tak szybko i prosto mógł wyjaśnić sens prowadzenia działań PR, no ale cóż… marny to był wskaźnik. Świetnie byłoby gdybyśmy jako Piarowcy szybko mogli pokazywać ROI, no ale wtedy coś takiego jak szukanie interesu społecznego w ogóle poszłoby w zapomnienie (o ile już nie poszło). No cóż póki co robimy raporty mediowe no i pewnie chętnie będziemy korzystać ze specjalistycznych usług firm mierzących efekty naszej pracy w realu i w internecie.

    Pozdrawiam gorąco!
    MK

    • Anna Miotk

      Michale, AVE właśnie nie wyjaśnia tego sensu. Praca PR-owca jest zupełnie czymś innym niż kupienie reklamy w gazecie, w której to reklamie mamy kontrolę nad 100% treści. Co do wartości zwrotu z inwestycji, można mierzyć, podobno za pomocą modelowania marketingowego. Ale poza analizą treści tekstów prasowych jest całe spektrum metod i technik badań społecznych i te mogą być wykorzystane w zależności od celów, jakie stoją przed daną kampanią. Jeśli jednak ważnym elementem kampanii są relacje medialne lub komunikacja przez social media, analiza treści jak najbardziej ma sens. Nie mogę zresztą napisać inaczej, skoro tym się właśnie zajmuję w NewsPoint 😉 Pozdrawiam serdecznie 🙂

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka Ciasteczek. OK, rozumiem.

Partnerzy