See Bloggers 2014 – tak się bawi polska blogosfera

Pewnie myślicie, że polska blogosfera to  #ciagletesamegeby, lans i hajs oraz towarzystwo wzajemnej adoracji?

Biorąc udział w konferencji See Bloggers 2014 odbywającej się w długi sierpniowy weekend w Sopocie nie można było odnieść takiego wrażenia. Owszem, były na niej obecne także internetowe gwiazdy, ale pojawiło się sporo nowych i bardzo sympatycznych twarzy. Takich, dla których blogowanie to przede wszystkim pasja, którą być może kiedyś – ale wcale niekoniecznie – da się przekuć na pieniądze. Osób, które są ciekawe świata i tą ciekawością dzielą się z innymi.

See Bloggers 2014 zgromadziła ponad setkę blogerek i blogerów (głównie blogerek – w Polsce blogowanie to żeńska domena). Impreza została zorganizowana przez grupę trójmiejskich firm z branży marketingowo-internetowej. Wydarzenie zrealizowano według do tej pory niespotykanej formuły: pierwszy dzień był poświęcony na różnego typu aktywności integracyjne: wspólne śniadanie, trening w Pure Jatomi, zwiedzanie Opery Leśnej oraz wieczorna impreza w Czekoladzie (niektórzy złośliwcy logowali się w sąsiadującym klubie Cocomo i oznaczali jeszcze znajomych).

Dopiero dzień drugi był dniem typowo konferencyjnym. Zgromadzeni w Zatoce Sztuki mieliśmy okazję wysłuchać serii krótkich prezentacji dotyczących blogowania z różnych perspektyw:

  • Mikołaj Winkiel i Michał Sadowski opowiedzieli o współpracy firma-bloger, pokazując przykłady najnowszych akcji, które dzięki współpracy z blogerami zyskały duży zasięg
  • Julia Fic i Iga Furmańczyk przedstawiły wzajemne oczekiwania marek i blogerów
  • Kuba Jankowski w kilku prostych krokach pokazał, co powinniśmy zrobić, jeśli planujemy stworzenie własnego kanału na YouTube
  • Barbara Śliwa przedstawiła program Younity i to, jakie korzyści z udziału w nim może odnieść bloger
  • Edwin Zasada (Zabijgrubasa.pl) pochylił się nad tematem content marketingu pokazanego z trzech perspektyw (blogera, agencji, klienta)
  • Kamil Newczyński (SocialTalk.pl) pokazał, w jaki sposób tworzyć atrakcyjne i angażujące treści na bloga
  • Marek Wajda opowiedział trochę o tym, jak we współpracy z blogosferą odnajduje się duża korporacja – a Orange robi tutaj naprawdę, naprawdę dużo
  • Maciek Trojanowicz (Troyann.pl) przedstawił inne niż Facebook sposoby promocji bloga
  • a ukoronowaniem konferencji było wystąpienie Adama Szostka (longandroll.blogspot.com), który przekonywał, dlaczego warto prowadzić blogi z podróży i jak to robić.

Mimo wszystko miałam poczucie niedosytu merytorycznego – chciałoby się powiedzieć, więcej wiedzy, więcej szczegółów, więcej wskazówek, ale może dlatego, że blogowaniem zajmuję się od dziesięciu lat (zaczynałam od blogów prywatnych). Ale rozumiem, że w ciągu jednego dnia konferencji trudno jest zmieścić więcej treści.

Kwestie organizacyjne były bez zarzutu. Miejsce na konferencję – Zatoka Sztuki – rewelacyjne (choć trochę przeszkadzał mi hałas dobiegający z podwórka).  Oprawa konferencji – identyfikacja wizualna, gadżety, odręcznie napisany list do każdego uczestnika (widać, że ktoś przyłożył się do przejrzenia każdego bloga), napoje w czasie przerw, możliwość zrobienia sobie zdjęcia ze znajomymi przed specjalną foto-budką czy kupony na burgery i na wstęp na sopockie molo – bardzo in plus. Organizatorzy byli cały czas do naszej dypozycji i odpowiadali na wszystkie pytania. Jedyne, czego mi brakowało to specjalnej przestrzeni na przerwy kawowe, ułatwiającej poznawanie się uczestników.

see bloggers

Jeśli chodzi o networking, to konferencja spełniła moje oczekiwania w stu procentach. Porozmawiałam ze starymi znajomymi, poznałam nowe osoby, w tym czytelników i czytelniczki moich książek. To jest bardzo miłe, gdy ktoś z Was podchodzi mówiąc, że zna moją książkę (lub książki) i uważa, że są dobre.  Pewnie tych znajomości byłoby więcej, ale co jakiś czas musiałam sobie robić przerwy na czas tylko dla siebie (takie uroki bycia introwertykiem). Wróciłam zmęczona – ale i zadowolona.


  • Viola Urban

    Dziękuję Ci za tę relację 🙂 następnym razem postaramy się ogarnąć pełnowymiarowy catering i więcej merytoryki. Cieszę się, że 3 słowa jakie przyświecały wydarzeniu czyli relacje jakość i odpowiedzialność były wyczuwalne i osiągnęliśmy swoje cele. Wprawdzie nie miałyśmy zbyt dużo czasu na poznanie się bliżej ale na pewno na uścisku dłoni ta relacja się nie zakończy 🙂 do zobaczenia niebawem 🙂

    • Cieszę sie, że udało się Wam tak, jak planowaliście. Też mam taką nadzieję i do zobaczenia 🙂

  • W końcu merytoryczne podsumowanie imprezy. Pozytywnie nastraja fakt, że introwertycy też mają szansę przeżyć taki event 🙂

    • Karol, cieszę się, że Ci się podobało. Tak, introwertycy jak najbardziej mają szansę – o ile dadzą sobie odpowiednią ilość przestrzeni, aby w pojedynkę naładować baterie wyczerpane dłuższym przebywaniem w bardzo dużej grupie osób 🙂

  • Bardzo zwarte podsumowanie wydarzenia. Mogę zgodzić się z każdym z punktów. Poznałam cię na imprezie integracyjnej, ale jakoś nie podeszłam. Drugiego dnia rzeczywiście nie widziałam cię, ale to raczej urok siedzenia z przodu.

    • Dzięki 🙂 A trzeba było podejść, ja nie gryzę 😉 Drugiego dnia faktycznie okupowałam tyły sali.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka Ciasteczek. OK, rozumiem.

Partnerzy