Podsumowanie 2015 i plany na 2016

Początek roku, więc czas podsumowań i planowania kolejnego roku. 2015 był dla mnie dość ciekawym czasem. Zawodowo wdrażałam się w obowiązki w nowej firmie, a równocześnie pracowałam jako konsultantka, trenerka i wykładowca akademicki, żeby nie wspomnieć o jakże oczywistym w tym kontekście blogowaniu. Prywatnie było to również czas porządkowania otoczenia – najpierw remont mieszkania, potem zamówienie regału na książki i porządkowanie księgozbioru. 

Zacznijmy od bloga. W tym roku nie wdrażałam w serwisie większych zmian, a raczej drobne poprawki, głównie związane z wyglądem podstron. Z dużych rzeczy na blogu – uruchomiłam newsletter, którego baza subskrybentów ulega regularnemu wzrostowi. Sprawdziło się zwłaszcza umieszczenie formularzy zapisu pod pojedynczymi notkami. 

Garść podstawowych statystyk z 2015 (według Google Analytics):

  • 30 629 sesji w 2015 w porównaniu z 23 397 sesji w 2014 (wzrost o 30 proc.)
  • 23 635 unikalnych użytkowników w porównaniu z 17 658 unikalnych użytkowników w 2014 (wzrost o 33 proc.)
  • 42 534 odsłon w porównaniu z 34 300 odsłon w 2014 (wzrost o 24 proc.)
  • współczynnik odrzuceń na poziomie 79% – wzrost o 5 proc. w porównaniu z 2014.

Dziesięć najczęściej czytanych tekstów w 2015 roku:

Z liczb dotyczących bloga płynie kilka wniosków:

  • Blogi są czytane w dość specyficzny sposób – mają swoje stałe grono odbiorców, ale też dużą liczbę osób, które natykają się na bloga, szukając materiałów w sieci na konkretny temat. Jeśli im się spodoba, zapisują się na newsletter, aby dostawać powiadomienia o kolejnych wpisach.
  • Wpisy, które są popularne któryś rok z rzędu, dotyczą zagadnień uniwersalnych – planowania działań komunikacyjnych, prowadzenia badań daną metodą, modelu mierzenia komunikacji. Wpisy popularne w danym roku (lub nieco dłużej) dotyczą badań lub konkretnych narzędzi, które w danym czasie miały swoją premierę lub o których dużo się mówiło. Z punktu rozwoju bloga oba te elementy są dobre – pisanie o rzeczach ponadczasowych i pisanie o tym, co aktualne. Zamierzam to kontynuować.
  • Zaobserwowałam również, że im bardziej dopracowany i przemyślany wpis, tym większe grono czytelników przyciąga. W moim przypadku nie sprawdziłoby się raczej podejście rozbudowujące blog do portalu informacyjnego i publikowanie kilku notek dziennie. Materiały mogą się pojawiać rzadziej (docelowy poziom to 2-3 wpisy tygodniowo, ale widzę, że moje pisanie jest mniej lub bardziej regularne w zależności od aktualnych obciążeń), ale za to muszą być dobrze przygotowane. Jest to też sposób na pogodzenie prowadzenia bloga z innymi obowiązkami, których mam nader sporo.

W 2015 udzielałam się również jako ekspert – konsultantka, trenerka i wykładowczyni akademicka. Tak to wyglądało w liczbach:

  • 14 wystąpień na konferencjach – rok wcześniej, w 2014, było ich 7
  • 8,5 dni szkoleniowych – w 2014 było to 6,5 dni szkoleniowych
  • 8 przedmiotów na uczelniach wyższych – w 2014 było to 6 przedmiotów (z ciekawszych, które wymagały ode mnie sporego nakładu pracy, były to “Infobrokering” oraz “Bazy danych w marketingu” realizowane dla Collegium Da Vinci w Poznaniu i “Społeczne aspekty internetu” dla Wyższej Szkoły Informatyki Stosowanej i Zarządzania w Warszawie)
  • 3 projekty badawcze – w 2014 były to dwa projekty (najciekawsza rzecz, jaką robiłam, to analizy desk research wybranych europejskich rynków e-commerce dla polskich spółek informatycznych planujących zagraniczną ekspansję, a także skonstruowanie systemu pomiaru komunikacji dla dużej organizacji pozarządowej)
  • 11 komentarzy eksperckich – w 2014 przygotowałam ich 4
  • 9 artykułów eksperckich – w 2014 napisałam ich 4
  • 234 wzmianek na mój temat w portalach i mediach społecznościowych (w 2016 było 224).

Liczby wskazują, że ten obszar moich działań zawodowych rozwija się powoli, ale systematycznie. Idę w kierunku, który obrałam. W tym roku chcę kontynuować działania we wszystkich obszarach. Położyć większy nacisk na projekty badawcze oraz zacząć gromadzić dokumentację do habilitacji. Marzy mi się też stała współpraca z którąś z uczelni (co niestety nie zależy tylko ode mnie, ale od uczelnianych planów kadrowych – a te na najbliższe lata, z racji niżu demograficznego, zapowiadają się dość skromnie).

Jak poprzednio, mam nadzieję, ze ten rok będzie dla mnie bardziej udany niż poprzedni. I nie chodzi tutaj o wywieranie na siebie liczbowej presji, że ma być więcej, szybciej, lepiej. Liczby to nie wszystko. Ważne jest wewnętrzne poczucie, że jesteśmy na swoim miejscu i robimy to, co zawsze chcieliśmy robić. Czego i Wam życzę.  


  • Iwona Kucharewicz

    Gratulacje, Aniu! Liczby wskazują na duży postęp i oby tak dalej 🙂 (jak zwykle solidnie i analitycznie)

    • Iwona, dziękuję! A ja się zastanawiałam, czy aby na pewno wyczerpałam temat i napisałam wszystko, co warto napisać… 😉

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka Ciasteczek. OK, rozumiem.

Partnerzy