Personal branding: Reid Hoffman, Ben Casnocha – Jesteś startupem

Personal branding nie jest trudny, według autorów książki „Jesteś startupem” Reida Hoffmana i Bena Casnochy, wydanej przez Onepress, . To przestrzeganie kilku prostych zasad, dzięki któremu mamy szansę znaleźć się we właściwym czasie i we właściwym miejscu.

Wiem, kiedyś takie książki bardzo mnie drażniły. Czytałam coś  w ten deseń  na studiach, mała książeczka mówiąca o tym, jak budować swoją karierę i osobistą markę. Generalnie sprowadzała do zaleceń, jak nawiązywać kontakty biznesowe i wiało z niej sztucznością na kilometr. Może dlatego przez długi czas rzadko sięgałam po tego typu książki. Wobec „Jesteś start-upem” też miałam mieszane uczucia. Jednak przemogłam się, zaczęłam czytać – i książka mile mnie zaskoczyła. Autorzy nie proponują bowiem niczego sztucznego i niczego na siłę. Każą nam spojrzeć na siebie samego jak na małą firmę, która musi się przebić i odnieść rynkowy sukces – dlatego ich książka może właśnie przydać się właścicielom takich firm, ale również tym wszytkim, którzy wkraczają na zawodową ścieżkę lub chcieliby w niej coś zmienić.

Oto pomysły autorów książki na budowanie kariery:

  • Posiadanie kilku alternatywnych planów rozwoju. Na wypadek, gdyby plan A nie wypalił, mamy zawsze plan B.
  • Budowanie sieci kontaktów w oparciu o pomoc i empatię. To zresztą też jest charakterystyczne dla internetu – ci w sieci są bardziej szanowani, którzy dobrze służą innym swoją wiedzą czy znajomościami. Autorzy nie byliby sobą, gdyby oczywiście nie nawiązali do LinkedIn i nie przedstawili dość skomplikowanej teorii, po co są nam kontakty drugiego stopnia.
  • Korzystanie z nadarzających się okazji – czyli tych momentów, w których mamy szansę zrobić duży zwrot. Musimy pamiętać, że nasza kariera nie przebiega liniowo. Chodzi zresztą po Facebooku taki obrazek, w którym pokazana jest idealna i realna realizacja celu. Idealna to linia prosta. Realna wygląda raczej jak wykres akcji giełdowych.
  • Jeśli nadarzających się okazji nie ma, trzeba je tworzyć, siejąc mnóstwo zamieszania. Takim zamieszaniem może być to, że informujemy wszystkich o naszej nowej działalności biznesowej czy poszukiwaniu pracy. Zamieszaniem może być coś, co zrobili koledzy z Sotrendera, którzy podpięli się pod dyskuję o kasowaniu postów na fanpejdżu Kancelarii Premiera i przygotowali raport. Rozszedł się w mediach jak ciepłe bułeczki.
  • Przynależność do grup i stowarzyszeń. Pracując z kimś razem, nawet nad projektem non-profit, mamy szansę dobrze poznać tę osobę, a ona poznaje nas. Może nam udzielić cennej informacji o wolnym stanowisku pracy, poszukiwanym kontrahencie, itp.
  • Osobiste spotkania z ciekawymi ludźmi. Autorzy radzą intereować się tym, co robią nasi znajomi i spotykać się z tymi, którzy robią najbardziej ciekawe rzeczy. Dla inspiracji, ale również dla wynajdywania ciekawych okazji do współpracy.
  • Wybór najistotniejszych wydarzeń branżowych i pojawianie się na nich. Konferencje to źródło nowych znajomości i sposób na zacieśnienie więzi z tymi, których już znamy.
  • Zainteresowanie trendami. Informacje o nowych trendach technologicznych mogą pomóc nam w wynajdywaniu okazji.

Czytając książkę, odkrywałam, że wiele z tych rzeczy nieświadomie robiłam już wcześniej. Czytałam, szukałam trendów, pomagałam dzieląc się woją wiedzą. To, co było dla mnie mocnym punktem i co zbiegło się z moimi refleksjami na swój temat, to waga spotkań osobistych – i podczas wydarzeń branżowych, i w bardziej kameralnych warunkach. W młodszych latach mojej pracy tego nie doceniałam – myślałam, że wystarczy dobrze wykonywać swoją pracę. Teraz widzę, że najbardziej przedsiębiorcze osoby z mojego otoczenia przywiązują do tego ogromną wagę i sama zmuszam się do wyjścia z mojej introwertycznej skorupy 😉

Ogólnie – warto zerknąć do tej pozycji, jeśli interesuje Was skuteczny personal branding w dobie internetu. Ci panowie naprawdę wiedzą, jak to robić.

jestesstartupem

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Onepress.


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka Ciasteczek. OK, rozumiem.

Partnerzy