Nowe narzędzia analityczne

Jak podał serwis Internet Standard, YouTube zapowiada udoskonalenie swoich statystyk oglądalności klipów. Obecnie dostępne są podstawowe dane, takie jak: oceny, liczba wyświetleń, liczba komentarzy oraz linki przychodzące (pięć linków, poczynając od tego, który daje największą liczbę przekierowań) i zestawienie zbiorcze. Mają zostać dodane kolejne wskaźniki, jak na przykład sposób użytkowania klipów YouTube w zewnętrznych serwisach. Zostanie też wprowadzona opcja grupowania zawartości dla poszczególnych wersji językowych i możliwość oddzielania klipów, które mogą być interesujące lokalnie, od klipów, które zainteresują globalnych użytkowników. Przydałaby się jeszcze opcja grupowania samych klipów. Gdyby reklamodawca chciał zmierzyć popularność choćby modnego ostatnio klipu z Johnem Cleese, miałby nielada problem. Reklamę zamieściło w serwisie aż dziesięciu różnych użytkowników (co samo w sobie jest już ważną wskazówką). Póki co, należałoby chyba zsumować ręcznie dane dla wszystkich wystąpień. I tu pojawia się kolejne pytanie: co z opiniotwórczością i wpływem samych użytkowników?

Z kolei firma badawcza TNS ogłosiła przejęcie firmy Compete, specjalizującej się między innymi w pomiarze ruchu na stronach internetowych. Firma chce dostarczać w ten sposób bardziej wyczerpujących informacji dotyczących tego, jak zachowania użytkowników sieci wpływają na ich decyzje zakupowe, co ma pomóc marketerom w zwiększeniu efektywności działań marketingowych. Czyżby integracja danych z różnych źródeł (jak między między innymi dane z badań i statystyk internetowych) która według mnie jest przyszłością pomiaru efektów działań komunikacyjnych, zaczynała się powoli urzeczywistniać?

Zdjęcie pochodzi z serwisu sxc.hu


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka Ciasteczek. OK, rozumiem.

Partnerzy