Identyfikacja wizualna PBI – jak zdecydowaliśmy się ją zmienić i co z tego wyszło

Dzisiaj pochwalę się Wam projektem, nad którym pracowałam przez ostatnie kilka miesięcy, zawodowo. To nowa identyfikacja wizualna Polskich Badań Internetu, firmy, w której na co dzień pracuję.

Kiedy dołączyłam do PBI w 2014 roku, firma posługiwała się pomarańczowym logotypem prezentującym skrót nazwy. Była to nieznaczna modyfikacja pierwszego logotypu spółki. Kolor ten sprawiał masę problemów przy druku – koleżanka zamawiająca gadżety mówiła, że odcień pomarańczowego, który wychodził “w praniu” był wcześniej trudny do przewidzenia. Do tego logo były projektowane do druku, natomiast my od kilku lat używaliśmy go głównie w wersji cyfrowej. Powiązana ze zmianą identyfikacji wizualnej była również kwestia stworzenia nowego serwisu – dotychczasowy działał o autorski CMS, trudny w rozbudowie i utrzymaniu, nie miał też wersji mobilnej.

Skąd potrzeba zmian?

Zmianę wymusiło przyjęcie nowej strategii. Mój szef, Sławek Pliszka, zdecydował, że jako firma powinniśmy się skupić na naszym głównym produkcie – badaniu Gemius/PBI, czyli polskim standardzie pomiaru widowni internetowej. Poza rozwojem badania i ulepszaniem jego jakości uznał, że ważne jest dla nas edukowanie rynku, jakie informacje można uzyskać z naszego badania i jak je wykorzystywać w swojej pracy. To był punkt wyjścia dla stworzenia nowej misji marki, jej wizji oraz zestawu jej wartości. Najkrócej mówiąc, postanowiliśmy położyć nacisk na eksperckość i wiedzę (znamy się na tym, co robimy) oraz na nowoczesność (działamy w sektorze nowych technologii).

Wybór realizującego

W międzyczasie poszukiwałam firmy, która podjęłaby się realizacji projektu złożonego z dwóch części: opracowanie całościowej identyfikacji wizualnej oraz budowę nowego serwisu. Zebrałam i przeanalizowałam kilkanaście różnych ofert, a wyniki analizy i nadesłane porfolio przedstawiłam zespołowi. Ostatecznie wybraliśmy Studio Logotomia, wyspecjalizowane w tworzeniu identyfikacji wizualnych dla organizacji różnej wielkości. Spodobały nam się ich dotychczasowe realizacje, które wśród nadesłanych ofert wyróżniały się i nieszablonowością stosowanych rozwiązań, i estetyką. Do tego szefostwo studia, Małgosia i Sebastian Lis, są absolwentami Akademii Sztuk Pięknych. Tak rozpoczęliśmy współpracę, trwającą dobrych kilka miesięcy.

Kłopotliwy pomarańcz

Rozpoczęliśmy od logotypu. Dotychczasowe kolory to były pomarańczowy i szary. Ten pierwszy sprawiał najwięcej problemów – ilekroć tylko w firmie zamawiano gadżety lub drukowano coś na papierze, okazywało się, że pomarańcz w druku ma wiele różnych odcieni. Nigdy nie wychodziło tak samo. Do tego kolor często wyglądał jak brudnoszary, choć na ekranie komputera wszystko grało. Sebastian wytłumaczył nam, że wynika to z dwóch różnych systemów kolorów – RGB, stosowanego do wyświetlania kolorów na ekranie komputera i CMYK, stosowanego w druku. Okazało się, że pomarańcze i niebieskości to dwa najbardziej niekompatybilne kolory w tych systemach. Zdecydowaliśmy, że musimy wybrać nowy kolor podstawowy, który nie będzie nam sprawiał tylu problemów. Finalnie padło na kolor, znajdujący się gdzieś pomiędzy różem a czerwienią. Sebastian przyniósł wzorniki, pozwalające porównać kolor na ekranie i ten sam kolor zreprodukowany w druku, więc mieliśmy pewność, że tym razem nie będziemy już mieli tylu problemów.

Dyskretne nawiązanie do przeszłości

Wcześniej posługiwaliśmy się logotypem, który zawierał skrót (będący zarazem adresem strony www) i rozwinięcie nazwy. Trochę za dużo informacji naraz. Najpierw zrezygnowaliśmy z adresu strony. Doszliśmy też do wniosku, że warto by było dodać jakiś element graficzny. Po wielu różnych próbach i dyskusjach, w które  zaangażowani byli wszyscy członkowie naszego niewielkiego zespołu, włącznie ze stażystką Olą, powstał abstrakcyjny znak złożony z kółek. Można zauważyć, że tworzą one skrót “PBI”. Tym sposobem zachowaliśmy w logotypie skrót i dodaliśmy do niego rozwinięcie nazwy firmy.

mockups-design.com / www.graficzny.com.pl

Kompleksowa identyfikacja wizualna

Logo powstało w kilku rozmiarach – standardowym, prostokątnym, a także kwadratowym (sam znak), do wykorzystania w zdjęciach profilowych w mediach społecznościowych. Studio Logotomia przygotowało dla nas również zestaw kolorów dopełniających do wykorzystywania na stronie www, w prezentacjach czy materiałach graficznych firmy. Wszystko to zostało opisane w księdze znaku – precyzuje ona zasady użycia znaku, zestaw kolorów dopełniających oraz typografię firmową. Na tym etapie zamówiliśmy również najbardziej nam potrzebne elementy identyfikacji: projekty papieru firmowego w wersji drukowanej i elektronicznej, szablon prezentacji firmowej, grafiki przeznaczone do wykorzystania w mediach społecznościowych, system informacji wizualnych (już doceniony przez gości – mówią, że teraz bardzo łatwo jest do nas trafić). To co jest jeszcze ważne, to to, że będzie można łatwo zaprojektować kolejne elementy tego systemu – upominki firmowe czy elementy przeznaczone do wykorzystania w internecie.

identyfikacja wizualna

Nowa strona www

Powstała identyfikacja wizualna, mogliśmy zatem wziąć się za nowy serwis firmowy. Efekty naszej pracy można zobaczyć pod adresem www.pbi.org.pl. Serwis zawiera informacje na temat PBI, szczegółowe informacje na temat badania Gemius/PBI, materiały edukacyjne i aktualności oraz dane kontaktowe. Utrzymany jest w kolorystyce współgrającej z podstawowym kolorem logotypu, a elementy graficzne nawiązują do logotypu. Serwis został zbudowany w technologii Responsive Web Design, co oznacza, że jest go też łatwo wyświetlać na komórkach czy też tabletach. Sukcesywnie rozbudowujemy go o nowe treści związane z badaniem Gemius/PBI oraz aktualnymi projektami realizowanymi przez firmę.

Podsumowanie

Jest to projekt, z którego jestem bardzo zadowolona (tak zadowolona, że się nim chwalę, a jak wiecie, raczej oddzielam życie firmowe od blogowego). Identyfikacja wizualna stanowi system, mamy też nowy serwis www. Pozwala to budować tożsamość naszej marki jako działającej w obszarze badań i nowoczesnych technologii. Do tego sama współpraca ze Studiem Logotomia układała się bardzo dobrze i wyszłam z niej bogatsza o nową wiedzę. Całość nie byłaby też możliwa do stworzenia, gdyby nie wsparcie ze strony szefa Sławka, a także wysiłek całego naszego zespołu – Asi, Moniki, Oli. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za zaangażowanie 🙂


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka Ciasteczek. OK, rozumiem.

Partnerzy