Nakarm psa z Szerlokiem

Kolejny ciekawy przykład działań CSR w social media.

Czy pamiętacie akcję Tetrapaku „Posadź drzewo”? Za tysiąc zasadzonych wirtualnie drzewek firma TetraPak zobowiązywała się posadzić prawdziwe drzewka w parku narodowym. Akcja cieszyła się dużą popularnością, ze względu na ciekawy sposób jej przygotowania: wirtualne drzewo „rosło” podczas kolejnych odwiedzin, można było też rywalizować z innymi uczestnikami zabawy, czyje drzewo urośnie szybciej i tym samym znajdzie się wyżej w rankingu. Akcja cieszyła się niebywałą popularnością. Zwłaszcza ze względu na prospołeczny cel – tak jak pisałam, tematy o ważkim znaczeniu społecznym mają w social media większą nośność. Żeby nie wspomnieć już o słynnym Pajacyku Polskiej Akcji Humanitarnej – wielu moich znajomych używa go do tej pory jako strony startowej. Ostatnio akcję charytatywną tego typu prowadzi serwis ogłoszeniowy Szerlok – „Nakarm psa z Szerlokiem”. Serwis zobowiązuje się nakarmić zwierzęta z wybranego schroniska w zamian za kliki.

To już druga odsłona akcji. Tym razem Szerlok wziął pod opiekę psy ze schroniska w Gaju (wielkopolskie). Akcja ma specjalną podstronę w serwisie Szerlok.pl, gdzie prezentowane są jej zasady, zdjęcia i opisy ze specjalnymi buttonami do klikania (można kliknąć w jeden button jednego pieska raz dziennie z jednego komputera) oraz ranking najbardziej i najmniej dokarmionych zwierzaków. Za określoną ilość kliknięć Szerlok zobowiązał się zakupić i dostarczyć karmę dla psów – duża paczka karmy dla każdego zwierzaka, starczająca na dwa miesiące. Strona robi furorę na Facebooku, mając już 26.527 fanów (w momencie, gdy piszę te słowa), ale również w blogosferze. Sama zawzięcie klikam w obrazki psiaków i z domowego, i z pracowego komputera. Jednak chodzi o coś więcej niż klikanie – przeglądając opisy i zdjęcia psów może ktoś zdecyduje się na odwiedzenie schroniska i adopcję?

Zyskuje także Szerlok. Efekt krótkoterminowy akcji jest taki, że internauci sami upowszechniają informacje o akcji dalej i w sieci szybko i znacząco rośnie liczba linków do serwisu – co jest istotne z punktu widzenia SEO (taki sposób pozyskiwania odnośników do serwisu nazywa się „łowieniem linków” lub „linkbaiting” – ciekawie pisze o tym Marta Gryszko tutaj). Efekt długoterminowy – zbudowanie świadomości marki i oferty Szerlok wśród użytkowników internetu – ciekawe, która z osób niewiedzących, co to jest Szerlok, nie kliknęła z ciekawości w link do strony głównej (ja kliknęłam). Także – zbudowanie pozytywnego wizerunku firmy – pomagają zwierzakom. Akcja Szerloka jest też przykładem dobrego powiązania charakteru działań charytatywnych z działalnością biznesową firmy – tutaj mamy serwis ogłoszeniowy, a tutaj wydzielony fragment serwisu, również z ogłoszeniami o bezdomnych psiakach, które czekają na pomoc.

W poprzedniej edycji akcji wszystkie 55 psów, które brały w niej udział, zostało nakarmionych – Szerlok przekazał schroniskom 1,5 tony karmy, jak podano w informacji prasowej o obecnej edycji akcji. Niestety, nie podano, czy któreś ze zwierząt zostało adoptowane (co również warto byłoby zmierzyć). W każdym razie jestem bardzo ciekawa efektów tej edycji karmienia psów – także dla firmy Szerlok.

A co Wy sądzicie o akcji „Nakarm psa z Szerlokiem” i innych tego typu działaniach?


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka Ciasteczek. OK, rozumiem.

Partnerzy