Jeremiah Owyang postanowił rozwiązać problem z mierzeniem wartości zwrotu inwestycji w social media i opublikował raport poświęcony temu zagadnieniu (poniżej prezentacja z uproszczoną wersją i oryginalny dokument). Co prawda, nie odkrył Ameryki, pisząc, że pomiar potrzebuje strategii pomiaru – ta prawda jest już dawno znana w PR – jednak polecam te dokumenty zwłaszcza osobom, które nigdy wcześniej niczego nie mierzyły, a teraz zastanawiają się, co jak ich obecność w social media przełoży się na ich biznes.
J. Owyang stwierdził też, że social media można mierzyć w czterech wymiarach:
- dialogu – czy organizacja prowadzi aktywny dialog ze swoimi klientami;
- rekomendacji – czy jej klienci polecają innym jej produkty i usługi;
- wsparcia technicznego – czy klienci sami stanowią dla siebie grupę wsparcia, czy też firma asystuje im bezpośrednio stosując technologie social media;
- innowacji – czyli produktu ubocznego angażowania się w social media.
Następnie przypisał do tych wymiarów różne wskaźniki oraz różnych amerykańskich dostawców narzędzi do monitorowania internetu – aby pokazać, kto może dla nas co zmierzyć.



Co prawda dość interesujące, ale wydaje mi się, że poza postanowieniem rozwiązania problemu nie wyszedł poza ramy klasyfikacji.
Ano właśnie. To, czego mi najbardziej brakuje, to standaryzacja tych wskaźników – co i jak liczymy, ale też sprawdzenia, czy te wskaźniki w ogóle działają, przetestowania ich.