Dlaczego firmy boją się social media

Stosowanie social media niektórym firmom wcale nie wydaje się lekkie, łatwe i przyjemne. Dlaczego?


Na te pytania próbowali odpowiedzieć Mickie Kennedy i Patricio Robbles w swoich ostatnich wpisach. Pierwszy z nich opisał pięć powodów, dlaczego firmy obawiają się social media, drugi wspomniał o siedmiu oznakach pokazujących, że dany biznes nie jest jeszcze gotowy na social media. Czyli obawy, lęki, ukryte założenia, które mogą utrudnić wejście w świat social media. Spróbowałam zebrać je w jeden spis.

  • Trudności z pomiarem zwrotu z inwestycji – zanim firma wyda pieniądze i poświęci czas na kampanię social media, chce wiedzieć, jaki jest jej punkt wyjścia. I chociaż jest dużo sposobów na mierzenie tego, jak wypadła kampania, prawda jest taka, ze ROI marketingu w social media jest w dużej mierze nieznany. Chociaż tu i ówdzie przewijają się jakieś studia przypadków (a właściwie, sukcesów), to jak to działa w przeciętnym biznesie?
  • Założenie danej firmy, że jej grupy docelowe tego nie stosują – często pojawiają się opinie w rodzaju „moi klienci tego nie używają, to dla dzieciaków”. Choć social media wcale nie są dla dzieciaków, przeciętny wiek użytkownika sieci społecznościowych jest większy, niż mogłoby się wydawać. Im więcej ludzi przyłącza się do social media – Facebooka, Twittera i innych – tym większe szanse, że są wśród nich obecni i potencjalni klienci danej firmy.
  • Obawa przed skargami na markę – bez wątpienia social media to nabita strzelba. Jakikolwiek błędny krok ze strony którejkolwiek osoby z firmy może narazić markę na niebezpieczeństwo. W sieciach społecznościowych informacja szybko wymyka się spod kontroli, a publiczności łatwo odwracają się od firmy. Jest to uzasadniona troska.
  • Social media to zjadacz czasu – pisanie postów na Twitterze czy Facebooku, interakcja z publicznościami, postowanie na blogu może naprawdę pochłaniać mnóstwo czasu. Można temu zaradzić efektywnie zarządzając czasem spędzanym w social media lub zatrudniając osobę odpowiedzialną za komunikację w social media.
  • Wszystko jest przytłaczające – social media mogą onieśmielać nowych użytkowników: nie tylko szybko się zmieniają (to, co jest nowe w jednym tygodniu, w kolejnym staje się starocią), ale środowisko jest zbyt trudne, żeby cokolwiek zaplanować. Każdy kanał social media ma swoje nieformalne reguły, jeśli je złamiesz, możesz się wydać nieautentyczny.
  • Inni użytkownicy mają zbyt dużą kontrolę – kiedy zaangażujesz się w social media, oddajesz kontrolę nad częścią swojej marki, przekazujesz ją konsumentom. Teraz oni mają nad nią kontrolę. Konsumenci mają wpływ na to, co inni myślą o twojej marce, którymi treściami się podzielą dalej, itd. Aby odnieść sukces w social media potrzebna jest pomoc wielu konsumentów.
  • Brak planu – według badań firmy Digital Media Expressions, aż 60% firm używających social media nie ma planu działań. Innymi słowy, idą na ślepo, nie mając kierunku, celów ani pomiaru rezultatów. Stąd przed rozpoczęciem komunikacji w social media najlepiej taki plan stworzyć.
  • Utożsamianie social media z Twitterem i Facebookiem – te serwisy są tylko częścią szerszego krajobrazu, a social media to raczej sposób interakcji, komunikacji biznesu z klientami i interesariuszami przez internet.
  • Niewiedza, gdzie w sieci są klienci danej firmy – konsumenci mogą kochać najpopularniejsze serwisy social media, a Twoi klienci i interesariusze. Jeśli nie wiesz, z jakich mediów online korzystają, pojawienie się w social media może przypominać skok do basenu bez sprawdzenia, czy jest w nim woda – przekonujesz się, że niekoniecznie to, czego potrzebujesz, tam jest.
  • Małe doświadczenie w marketingu online – social media to nie jest dobry punkt wyjścia dla biznesu, który wcześniej nie miał do czynienia z marketingiem w internecie. Określenie, czy inicjatywa w social media się powiodła (osiąganie celów czy wytworzenie zwrotu z inwestycji) w wielu przypadkach oznacza radzenie sobie ze sposobami ilościowego traktowania danych jakościowych. Zdaniem Robby’ego, może być to trudniejsze dla firm, które nie eksperymentowały wcześniej z marketingiem online o charakterze ilościowym, takim jak na przykład linki sponsorowane.
  • Traktowanie social media jako panaceum, nie kanału – social media mogą świetnie działać dla twojego biznesu, ale to nie jest dieta cud w pigułce dla marketingu. Inaczej – nie podwoją twoich przychodów, nie uczynią twoich klientów szczęśliwszymi za pomocą pstryknięcia palcami. To tylko dodatkowy kanał komunikacji.

Jak sądzicie, co jeszcze może powodować obawy firm przed social media?

Zdjęcie pochodzi z serwisu sxc.hu


  • Bardzo przydatny wpis, bo faktycznie pokazuje większość obaw w obszarze marketingu w mediach społecznościowych. Ja dodałbym jeszcze strach przed zupełnie nowym modelem komunikacji, gdzie firma przestaje być właścicielem/zarządcą przekazu, a musi wchodzić w interakcje ze swoimi odbiorcami, którzy między sobą również wymieniają się opiniami.
    To zupełnie inne środowisko, niż np. spot TV czy nawet reklama display.

  • mbuklad

    Ja w tym wszystkim widzę niestety większy problem, część firm nie zna swoich klientów, nie wiedzą nic o swojej grupie docelowej. Jest to powód strachu i wykorzystywania nieprawidłowych kanałów komunikacji.

    W dyskusjach o mediach społecznościowych spotykam się bardzo często z takim schematem:
    Działamy -> Zastanawiamy się po co -> Planujemy co dalej z tym zrobić

    Tymczasem schemat ten powinien inny:
    Zastanawiamy się czy warto -> Opracowujemy plan jak działać -> Jak się komunikować -> Zaczynamy działać

  • Anna Miotk

    @Mirek
    Słuszna uwaga. To częściowo pasuje pod strach przed utratą kontroli (klient staje się właścicielem przekazu), ale również strach przed nowym sposobem komunikacji.

    @Mbuklad
    Zgadzam się – gruntowna analiza wstępna, a także dokładny opis grup docelowych, o której piszesz, powinna być właśnie częścią tego planu działań. To jest też kwestia „czy nasi klienci już tam są?”.

  • Bez wiedzy o swoich odbiorcach – insight się kłania oraz pomysłu i długofalowego planu działania – strategia, nie ma sensu wybierać się w media społecznościowe, bo efekt może być bardzo żałosny

  • Pingback: Prasówka – tydzień #37 | Social Media Monitoring()

  • Michał Pałasz

    „Inni użytkownicy mają zbyt dużą kontrolę”

    W referacie dla pracowników instytucji kultury i jednostek samorządu terytorialnego z zakresu wykorzystania w nich social media – swoją drogą brawo, że mają świadomość możliwości i zorganizowali konferencję – przypomniałem o IV władzy, czyli mediach tradycyjnych, i na gorąco przyszła mi do głowy V władza, ta która jest całkowicie w rękach odbiorców, a która od pojawienia się social media stała się realna.

    Social media – V władza.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka Ciasteczek. OK, rozumiem.

Partnerzy