Kolega z mojej firmy, który również mocno interesuje się tematem wyszukiwarek, podesłał mi kolejną (po linku do TinEye) ciekawą informację. Otóż na stronie Webhosting pojawił się artykuł na temat wyszukiwarki DeepDyve, przeszukującej tzw. głębokie zasoby internetu: bazy danych, periodyki naukowe i te wszystkie źródła informacji, do których nie są w stanie zajrzeć roboty „normalnych” wyszukiwarek.
Cel, jaki stawiają sobie twórcy DeepDyve, to doprowadzenie do sytuacji, w której internauta, wpisując ciąg słów lub fragment artykułu, otrzymuje wszystkie powiązane artykuły w głębokim internecie. Wyszukiwarkę tworzono na potrzeby rozpoznawania łańcuchów DNA, dlatego radzi ona sobie z długimi ciągami znaków. Takie narzędzie może być przede wszystkim przydatne w pracy naukowej, gdy pisząc artykuł do czasopisma lub też pracę naukową, potrzebujemy przejrzeć literaturę przedmiotu na dany temat. Niestety, DeepDyve na razie obsługuje tylko biologię, a w najbliższym czasie będzie uzupełniane o treści kolejnych dyscyplin z zakresu nauk przyrodniczych.
Rzecz jasna, Google zapowiedziało już, że prowadzi prace nad podobnym projektem. Może mogliby dla odmiany pokusić się o nauki humanistyczne?..
Powiązane wpisy:


Kilka lat temu http://www.szukacz.pl umożliwiał przeszukiwanie stron polskich uczelni. Szkoda, że już tego nie oferuje.. Nie wiem dlaczego teraz już tego nie ma, może jednak zbyt mało osób z tego korzystało? Może było to zbyt drogie, czasochłonne? Jakkolwiek sporo stron naukowych od strony GUI znajduje się we wczesnym średniowieczu
to jednak można tam znaleźć czasem całkiem ciekawych rzeczy.