• Jak dla mnie monitoring social media jest doskonałym źródłem informacji na temat tego, co firmy robią źle. Informacja zwrotna – w postaci pełnych pretensji postów – dostarczana jest im błyskawicznie, dzięki czemu mogą równie szybko zareagować wykrywając i usuwając błędy w swoim postępowaniu. Jest to wiedza, której prezesi nie otrzymają od swoich pracowników tak szybko 🙂 A w 99 proc. przypadków nie otrzymują jej nigdy 🙂

    • Zgadza się. No, chyba, że pełne pretensji posty pisze konkurencja tej firmy. Koleżanka opowiadała, że raz wybrali się na wczasy do hotelu, który miał masę negatywnych opinii w sieci. Ale postanowili zaryzykować. Na miejscu okazało się, że opinie nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości – więc znajomi podejrzewali, że to robota kogoś z konkurencji. No, ale gdyby hotel miał monitoring, pewnie by o tym szybciej wiedział…

      • Dokładnie: nic nie rozwiązuje takich problemów lepiej niż szybka i konkretna odpowiedź do takiej opinii – „Proszę o informacje, kiedy opisane wydarzenia miały miejsce. Wyjaśnimy to i poinformujemy Panią/Pana o tym jak rozwiązaliśmy problem”. Zazwyczaj po kilku dniach można napisać znowu, że: „Niestety osoba, która napisała tę opinię – nie skontaktowała się z nami, a nam – mimo naszych starań – nie udało się potwierdzić informacji, że opisana sytuacja miała miejsce.”. Ludzie są inteligentni – domyślą się reszty 🙂

  • Karol Gajda

    Moim zdaniem najważniejszą rolą monitoringu, oprócz reagowania w sytuacjach kryzysowych, jest zwykła oszczędność.

    Bardzo wiele firm nadal nie ma pojęcia w jakich obszarach sieci funkcjonują ich obecni i przyszli Klienci. Zakładają konta na portalach społecznościowych na chybił
    trafił, bo „wszyscy” tak robią. Potem inwestują w nie pieniądze i dziwią się, że nie ma efektów.

    A przecież, na samym początku jakichkolwiek działań, można dokładnie sprawdzić, gdzie warto być i ulokować środki właśnie tam.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka Ciasteczek. OK, rozumiem.

Partnerzy