Anna Miotk

Public relations, badania w PR, pomiar i ocena efektów PR, PR online


  • Tagi

  • Archiwum: 'Branża PR' Kategorie

    Polskie blogi na temat public relations

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: środa, styczeń 13th, 2010 dodajdo

    Ostatnio chyba każdy szef i pracownik agencji interaktywnej ma ambicję tworzenia bloga na temat nowych mediów. Naliczyłam chyba z kilkadziesiąt i jak grzyby po deszczu powstają nowe. Za to polskich blogów na temat public relations jest jak na lekarstwo. Regularnie aktualizowanych znalazłam bardzo niewiele:

    • Jerzy Ciszewski – blog szefa agencji PR, który komentuje bieżące wydarzenia, jak również pisze o tych obszarach PR, które go zawodowo interesują;
    • Młody PR – blog wrocławskiego Stowarzyszenia Młody PR, tutaj sporo informacji o kampaniach edukacyjnych jak też przedsięwzięciach związanych z Wrocławiem;
    • BlogPR – blog dotyczący PR i pisany przez kilku ekspertów, szkoda, że tak rzadko aktualizowany. Miałby szansę stać się miejscem debaty branżowej, która swego czasu dość mocno kwitła na PRoto, jednak została dość mocno złagodzona;
    • PR finansowy – ciekawy blog ekspercki na temat PR finansowego, pisany przez Pawła Tomczuka. Miałam okazję posłuchać Pawła, gdy wypowiadał się na spotkaniach komitetu organizacyjnego jednej z konferencji na UW i wiem, że to ktoś, kto świetnie zna się na tym, co robi, a równocześnie pasjonuje się tym.

    (Jeśli ktoś chciałby uzupełnić powyższą listę, to proszę o komentarz z linkiem.)

    Sporo ciekawych i pożytecznych inicjatyw jednak zamarło. Swego czasu dość aktywne było grono blogowiczów publikujących w portalu NewsLine.pl – ale tutaj ostatnio regularnie pisze jedynie Wojciech Szymański, który – uwaga – pisze o internecie. Mieliśmy też podobną inicjatywę internetpr.pl, gdzie również po początkowym entuzjazmie szał blogowania szybko minął i teraz bloga prowadzi jedynie sama Fundacja, zamieszczając na nim ogłoszenia o kolejnych przedsięwzięciach. Sama próbowałam współtworzyć bloga na temat teorii PR, ale zniechęcił mnie brak komentarzy z jednej strony (przy równoczesnym braku dostępu do statystyk – nie miałam pojęcia, czy ktoś to czytał, a komentarzy było mało), a z drugiej coraz bardziej chodził mi po głowie pomysł na stworzenie własnego bloga, gdzie będę mogła poruszać się po znacznie szerszym spektrum tematów niż tylko sama teoria.

    Miło wspominam też parę blogów od jakiegoś czasu nieczynnych:

    • PR20 – niestety od dłuższego czasu nieczynny, a dobrze się go czytało;
    • Mistrzowie Pijaru – czyli blog tropiący wpadki PR-owców przy pisaniu informacji prasowych, także od niemal roku nieczynny;
    • Blog redakcji PRoto – też już nie działa, a szkoda;
    • oraz  – tutaj nie pamiętam adresu -”tajną” inicjatywę pracownika agencji PR, który z dużą ironią opisywał sytuacje ze swojej pracy, to było jakoś w latach 2006 lub 2007 (ktoś z Was może pamięta nazwę?).

    Tymczasem mamy w polskim PR wielu świetnych fachowców. Tych, którzy w małym palcu mają obsługę klienta, branżę PR, w działaniach dla której się wyspecjalizowali i wiele ciekawych rzeczy mogą na ten temat napisać/powiedzieć, czy narzędzia PR, które od wielu lat stosują i które przyniosły im rewelacyjne efekty. Aż szkoda, że nie korzystają z blogów jako narzędzia budowania swojego eksperckiego wizerunku wśród klientów, a przy okazji – nie dzielą się wiedzą z innymi… Brakuje też miejsca debaty, dzielenia się doświadczeniami, opiniami przez konkretne osoby, ale w taki sposób, żeby można było do tego sięgać jak do bazy wiedzy. (Do pewnego stopnia służy do tego lista InternetPR, kiedyś także dość aktywne były fora przy PRoto.pl, jednak w którymś momencie redakcja zaczęła bardzo mocno dyscyplinować użytkowników i dyskusja znacznie wyhamowała).  Być może wynika to z ogólnie przyjętego nastawienia, że PR-owiec ma być przezroczysty a nie wyrazisty, ma stać w cieniu swojego klienta/zarządu? A może z tego, że większość PR-owców to kobiety, w dużej mierze niechętne wystąpieniom publicznym?

    W każdym razie, zauważywszy, że wytworzyła się luka,  zamierzam nie tylko koncentrować się na wąskich tematach badawczo-pomiarowych, ale również pisać więcej o tym, co dzieje się w samym public relations (czemu towarzyszy zmiana nagłówka bloga).

    Napisany w Blogi, Branża PR | 5 Komentarzy »

    2009 subiektywnie

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: środa, grudzień 30th, 2009 dodajdo

    Na blogach moda na podsumowania. Dorzucę moje trzy grosze na temat 2009.

    Co dla mnie było zdecydowanie najważniejsze, to uruchomienie NewsPoint UGC do monitoringu treści tworzonych przez internautów, produktu, nad którym nasz zespół pracował od dwóch lat. Przez długie miesiące nie było innego produktu na rynku – inne firmy wprawdzie przymierzały się do wprowadzenia podobnej usługi, jednak były to ciągle zapowiedzi, a nie wprowadzenie konkretnego produktu. Pod koniec 2009 pojawiła się pierwsza konkurencja w postaci Brandometru. Nie będę tutaj wypisywać laurek na temat naszego produktu równocześnie twierdząc, jaki to kiepski jest produkt konkurencji, bo to byłoby nieuczciwe – każdy produkt ma swoje wady i zalety. Chociaż oczywiście, że mam ochotę wychwalać NewsPoint UGC, jak każdy dumny twórca dzieła ;-) Kolejna rzecz, którą udało mi się zrobić, to wprowadzić usługę Raporty NewsPoint – od 2009 r. podobnie, jak inne firmy monitorujące media oferujemy raporty zawierające analizę treści artykułów zamieszczonych w portalach internetowych czy opinii użytkowników internetu na blogach i forach. Ciągle jednak jestem w toku mojej rozprawy doktorskiej.

    Z uwagą obserwuję rynki – zarówno amerykański, ten najbardziej trendotwórczy w naszej branży, i nasz, polski. Trendy amerykańskie są wszystkim znane, piszą o nich znani polscy blogerzy specjalizujący się w internecie, więc nie będę się powtarzać. Trendy polskie, które moim zdaniem zasługują na uwagę, to rosnąca popularność mikroblogów, których zaczęli w tym roku używać PR-owcy, a także firmy do komunikacji biznesowej (także my dla NewsPoint – mamy stronę NewsPoint na Blipie, na Twitterze oraz w Facebooku). W Polsce rośnie również popularność Facebooka, pytanie, czy jest w stanie doprowadzić do odpływu części użytkowników z Naszej-Klasy? Przy okazji zauważam, jak w moim życiu sprawdza się teza wysunięta przez naukowców – w miarę jak migruję do różnych serwisów, wraz ze mną migruje ta sama sieć kontaktów, i prywatnych, i zawodowych. Coraz bardziej widzę konieczność posiadania jednej nakładki do zarządzania tym wszystkim…

    Temat oceny efektów PR robi się coraz bardziej popularny. W Europie odbyło się pierwsze międzynarodowe seminarium poświęcone pomiarowi PR, gdzie zaprezentowały się (lub były uczestnikami) wszystkie znaczące firmy z tej branży oraz spore grono firm z branży internetowej. W Polsce w Złotych Spinaczach pojawiła się nowa kategoria konkursowa, czyli efektywność PR.  Jednak tutaj wszystko tak naprawdę jeszcze przed nami… Przede mną zaś największe wyzwanie, bo skończenie i obronienie rozprawy doktorskiej – także na temat metod oceny efektów PR.

    Drodzy Czytelnicy, przy okazji dziękuję Wam za kolejny wspólny rok i życzę Wam pomyślności w życiu osobistym i zawodowym w 2010!

    Napisany w Branża PR, PR online, Pomiar efektów PR, mikroblogi | Brak komentarzy »

    PR konsulting

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: środa, listopad 18th, 2009 dodajdo

    Mówi się, że PR-owiec agencyjny ma być konsultantem. Zazwyczaj kończy się jednak tylko na mówieniu.

    Od miesiąca biorę udział w Szkole Trenerów House of Skills, doskonaląc umiejętności związane z prowadzeniem szkoleń. Po drugich zajęciach czuję się nieźle skołowana, ale też wdzięczna jestem autorom projektu, że nie tylko wprowadzają nas w praktyczne elementy związane z przygotowaniem szkolenia, ale również pokazują nam kawałek biznesu. Od samego początku uczą nas świadomości, że trener jest również konsultantem, doradcą klienta i nierzadko pod pozornie niewinnym zamówieniem szkoleniowym może skrywać się głębszy problem, który wymaga również decyzji biznesowych, a nie tylko skierowania pracowników na szkolenie. Dlatego sam trener musi również orientować się w realiach biznesu, czyli, jak to się modnie określa, mieć orientację biznesową. I to jest dobre i cenne.

    Pomyślałam o PR, w którym stawiałam swoje pierwsze kroki. To, czego mnie na pewno nauczono, to rzetelne wykonywanie obowiązków – a to podstawa warsztatu PR-owca (teorii uczyłam się już sama, czytając książki i korzystając z mediów branżowych). Nie kreatywność i olśniewanie fajerwerkami pomysłów, ale właśnie solidna praca u podstaw: dobrze skonstruowana lista mediów, poprawnie napisana informacja prasowa, dobrze zorganizowane spotkanie czy wyjazd dla dziennikarzy, gruntowne przygotowanie się do spotkania z klientem. To, co mi również pokazano, to zastosowanie wiedzy z zarządzania strategicznego w PR. Tworzenia strategii PR musiałam się już nauczyć sama. Przygotowałam chyba z kilkadziesiąt ofert dla różnych firm, zanim zrozumiałam, o co w tym wszystkim chodzi. Chociaż czasami czułam się bardzo zmęczona wymyślaniem na siłę czegoś nowego (wspomniany już problem z oczekiwaniem fajerwerków), był to bardzo cenny czas.

    Jednak to, czego mi zabrakło od samego poczatku, to właśnie nauki konsultingu. Wprawdzie często mówiono nam, początkującym, że jesteśmy konsultantami, jednak nie precyzował, co przez to rozumie. Brakowało przykładów – chociażby uczestniczenia w spotkaniach z klientami, które prowadzili przełożeni i praktycznego uczenia się od przełożonych właśnie tego rozumienia biznesu. Czasami spotykałam się też ze sprzecznymi oczekiwaniami: tak, masz zbudować relacje z klientem, być jego doradcą i powiernikiem, ale równocześnie musisz dawać przełożonym do akceptacji każdą napisaną przez siebie informację prasową (niezależnie od tego, czy umiesz już czy jeszcze nie umiesz ich pisać). Trudno w takiej sytuacji być samodzielnym i polegać na sobie samym, a co dopiero umieć budować partnerskie relacje z klientem…

    Brakowało też jasnej ścieżki rozwoju zawodowego i jasnych oczekiwań: junior musi umieć to i to, specjalista umie tyle plus junior i jeszcze więcej, manager umie tyle, co specjalista, i jeszcze więcej. Tymczasem istotą konsultingu jest właśnie precyzyjnie określona droga od najniższego do coraz wyższych szczebli – wiesz, czego się spodziewać, a jeśli uczysz się szybciej niż przyjęty standard, możesz awansować szybciej. Oczekiwania są jasno wyrażone i zrozumiałe.

    Myślę, że warto uwzględnić te trzy rzeczy we wdrażaniu w zawód początkujących PR-owców. Tak, aby byli coraz dojrzalszymi konsultantami PR, świadomymi swojej początkowej niekompetencji i stopniowo nabierającymi potrzebnych umiejętności i wiedzy.

    Napisany w Branża PR | 3 Komentarzy »

    Trudno jest być prorokiem we własnym kraju

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: poniedziałek, wrzesień 28th, 2009 dodajdo

    Wrażenia pokonferencyjne.

    Na Kongresie PR miałam świetną publiczność. Mimo późnej pory aktywną, uważną i zadającą pytania (dziękuję!). Jedno z nich warto powtórzyć. Nowe media – czy jest sens bycia wszędzie, mnożenia ilości wzmianek? Odpowiem tak, jak powiedziałam na konferencji: najpierw trzeba wymyślić strategię komunikacyjną, a potem dobrać do niej odpowiednie narzędzia. Także narzędzia Web 2.0. Nie wszystkie, ale te, które przybliżą nas do realizacji celu strategii. Żałuję, że nie mogłam posłuchać innych prelegentów, ale niestety, zeszły tydzień w firmie należał do wyjątkowo intensywnych.

    Na konferencji na UW, Public Relations w komunikowaniu społecznym i marketingu”, byłam w drugiej połowie pierwszego dnia. Sama forma organizacji konferencji bardzo mi się podobała: wystąpienia połączone z dyskusją angażującą salę. Dyskusja dotycząca stosowania badań w PR była jedną z najbardziej ożywionych. Szefowa jednej z agencji PR stwierdziła, że wbrew temu, co powiedziałam, ona ekwiwalent reklamowy przeważa od lat, oceniając parametry artykułu i że wskaźniki, o których opowiadałam, nie są niczym nowym. Możliwe,  że przeważa ekwiwalent. Jednak trudno mi uwierzyć, że stosuje dokładnie Share of Discussion (istniejący od jakichś dwóch lat i poza publikacjami o danej firmie uwzględniający publikacje o konkurencji – o tych metodach wspominała też prof. K. Wojcik) czy Media Cost Weighting (jeszcze nieogłoszony oficjalnie pomysł VMS Info). No, ale szef przyzwyczajony, że ma zawsze rację, zwłaszcza w obliczu kogoś młodszego i o krótszym stażu zawodowym ;-) Próbowałam wytłumaczyć, ale nie dotarło (zwłaszcza, że mam konkretne dowody w postaci materiałów eksperckich publikowanych przez Institute for PR), więc dałam sobie spokój.

    Wspomniana szefowa zaprezentowała się zresztą bardzo pozytywnie na tle tego, co znam z własnej praktyki zawodowej i z opowiadań znajomych pracujących w branży (a także tego, co mówili inni prelegenci) – jej poprzednia i obecna agencja zawsze stosowały inne metody i techniki badawcze niż tylko analiza ilościowa i jakościowa publikacji prasowych. Chętnie opisałabym ten przypadek jako przykład dobrych praktyk w swoim doktoracie, gdyż na tle polskiego rynku jest to ewenement.

    Cieszy mnie też to, że osoby stojące na czele firm PR zaczynają dostrzegać wartość wiedzy akademickiej. Z roku na rok obserwuję, jak na seminarium doktorskim pojawiają się kolejne znane w branży nazwiska. To cieszy, pamiętając, jak fakt pisania przeze mnie doktoratu często spotykał się z niezrozumieniem i owocował postrzeganiem mnie jako osoby skupionej wyłącznie na teorii. Tymczasem – i to był jeden z wniosków – teoria PR nie może istnieć bez praktyki PR, a praktyka PR bez teorii PR. W branży monitoringu internetu w krajach zachodnioeuropejskich i Stanach jest to już od dawna przyjęte – wielu szefów firm ma doktoraty i prowadzi wykłady na uczelniach, a firmy, tworząc własne wskaźniki i rozwiązania, współpracują przy tym z naukowcami.

    Kolejna teza, jaka się pojawiła podczas konferencji, to taka, że nie da się do końca oddzielić efektów działań PR od efektów innych działań marketingowych. Twierdzę, że się da. Trzeba tylko przeprowadzić gruntowne badania.

    Teraz czeka mnie kolejny aktywny tydzień. Przygotowuję szkolenie dotyczące promocji organizacji pozarządowych. Trzeba też będzie się zająć odświeżeniem layoutu bloga…

    Napisany w Branża PR, Konferencje, Pomiar efektów PR | Brak komentarzy »