Relacje z blogerami – przykłady dobrych praktyk
Autor: Anna Miotk | Data wpisu:
wtorek 3. listopad 2009
Jako blogerka od mniej więcej roku dostaję zaproszenia i zachęty od różnych firm. Cieszy mnie to niezmiernie, bo świadczy o tym, że polskie firmy i organizacje społeczne powoli dostrzegają potencjał komunikacyjny blogów.
Podzielę się przykładami:
1. Zaproszenie na wydarzenie specjalne organizowane przez firmę kosmetyczną. Firma zaplanowała specjalny dzień dla blogerów – można było przyjść, skorzystać z porad kosmetyczki i dermatologa, otrzymać materiały dotyczące pielęgnacji skóry. Trafione w dziesiątkę, bo jestem alergiczką. Do tej pory żałuję, że nie wzięłam udziału, ale akurat w to popołudnie przyjechała do Warszawy moja dawno niewidziana przyjaciółka…
2. Zachęta do przetestowania bezpłatnego ogłoszenia na stronie głównej w portalu z drobnymi ogłoszeniami. Pomysł fajny, jeśli tylko ktoś ma akurat coś do sprzedania. Ja niestety nie miałam
3. Zaproszenie na festiwal poświęcony pamięci dziennikarza Tomasza Beksińskiego, który lada moment odbędzie się w Sanoku. Że komuś w ogóle się chciało przegrzebać internet, wyszukać blogi zawierające wzmianki na ten temat i dotrzeć do ich autorów. Pełen szacun, jak mówią nasi handlowcy.
4. Przekazywanie książek do recenzji przez wydawnictwo. Wiem, że Onepress jest ostatnio dość mocno aktywny w nowych mediach i liczę na to, że przykładem zarażą się też inne wydawnictwa, uwzględniając blogerów w swoich działaniach promocyjnych. Zwłaszcza, że blogów czytelniczych jest całe mnóstwo…
A Wy z jakimi działaniami adresowanymi do blogerów się zetknęliście?

wtorek 3. listopad 2009 o 12:24
Ja się spotkałem z ignorowaniem moich pytań przez firmy produkujące sprzęt sportowy i organizatorów biegów ulicznych – piszę o amatorskim bieganiu. W zasadzie jedynie biuro prasowe Maratonu Warszawskiego i Biegnij Warszawo odpowiedziało na maile. Nie mam do nikogo pretensji bo wiem, że za mało ludzi pracuje w polskich oddziałach zagranicznych koncernów sportowych oraz, że przy organizacji biegu na kilka tysięcy osób jeden mail nie wydaje się nikomu ważny. No i dziedzina, która mnie interesuje oraz forma bloga są raczej niszowe.
Zazdroszczę ‘powodzenia’ – doceniają Twój blog i chcą na nim swojej obecności
wtorek 3. listopad 2009 o 12:41
Tylko, że im właśnie powinno zależeć na tym, aby docierać do nisz. Skoro masz niszowego bloga, to masz i niszowych czytelników, i inne niszowe blogi w blogrollu. Dla marketingowca – segment rynku podany wręcz na talerzu
Myślę, że pokutuje jeszcze pogląd, że blogi są dla nastolatek. Ale sądzę, że to się wkrótce zmieni. Pozostaje cierpliwie pisać i czekać
czwartek 5. listopad 2009 o 14:33
Aniu, na początku tego roku zaprosiliśmy grupę blogerów do testowania wersji beta portalu http://www.pracuj.pl. Wybrane osoby dostały do niej dostęp na dwa dni przed premierą. Wszystkie uwagi, ktore do nas spłynęły w tym czasie, wzięliśmy pod uwagę. Rozmawialiśmy także indywidualnie z osobami spoza grona blogerów, które nie testowały wersji beta, ale komentowały wpisy umieszczone przez naszą grupę roboczą.
wtorek 17. listopad 2009 o 16:57
Mnie zaproszono do współtworzenia portalu w charakterze eksperta – pisania artykułów i udzielania porad czytelnikom.
środa 18. listopad 2009 o 13:47
Agata, miło mi, że zajrzałaś. Twoje doświadczenie też potwierdza sens bycia w internecie z przekazem nie tylko na temat firmy i jej działalności, ale przede wszystkim – dzielenia się wiedzą. To również bardzo dobrze buduje wizerunek. Poza tym strona, która ma dużo treści i jest często aktualizowana, jest też bardziej widoczna w wyszukiwarkach i dzięki temu łatwiej jest dotrzeć do jej autorów.