Anna Miotk

Public relations, badania w PR, pomiar i ocena efektów PR, PR online


  • Tagi

  • Archiwum dla marzec, 2009

    Samepoint – kolejna wyszukiwarka treści UGC

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: poniedziałek, marzec 30th, 2009 dodajdo

    W Stanach Zjednoczonych panuje obecnie moda na wyszukiwarki treści UGC.

    Zazwyczaj są to rozwiązania bazujące na kilku już funkcjonujących wyszukiwarkach – co powoduje, że są dość szybkie. Ich zaletą jest z pewnością to, że nie trzeba przeszukiwać za pomocą kilku różnych osobnych rozwiązań – wyszukiwarka UGC sama zadaje nasze zapytanie innym wyszukiwarkom i zwraca wyniki w poszczególnych kategoriach.

    Kolejne tego typu rozwiązanie to Samepoint.com. Zrobiłam krótki test na najbardziej medialnym polskim polityku – Januszu Palikocie. Znalazło tylko kilka publikacji, chociaż w polskim internecie jest ich nieporównanie więcej – jednak słabe pokrycie nieanglojęzycznych serwisów (i wyszukiwanie tylko serwisów o największej oglądalności) to główna wada amerykańskich rozwiązań.

    samepoint

    Jednak zwróćcie uwagę na coś innego – konta Twittera wyświetlane po prawej stronie powyższego screena. Mają je i Gazeta Wyborcza, i TVN24, jedne z najbardziej opiniotwórczych mediów, a zarazem mediów wyznaczających trendy na polskim rynku medialnym. Konta służą do publikowania newsów z portali redakcji – właściciela konta. Jak już wiecie z cytowanych przeze mnie badań, pozwala to na dodatkowe zwiększenie ruchu na tychże portalach. Kolejna jaskółka – skoro najwięksi już korzystają z nowych mediów, jest szansa, że jeszcze bardziej się upowszechnią.

    Napisany w Narzędzia, PR online, Pomiar efektów PR, Pomiar efektów działań marketingowych, Rynek mediów | Brak komentarzy »

    Pokonferencyjnie

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: poniedziałek, marzec 30th, 2009 dodajdo

    Czyli krótkie podsumowanie z dwóch konferencji, na których byłam w ostatnim czasie.

    Czas by coś napisać. Nawał obowiązków związanych z pracą zawodową i dalszymi pracami nad doktoratem nie pozwolił mi skupić się na pisaniu bloga. Dzisiaj odrabiam zaległości. W piątek, 20 marca, wygłosiłam prezentację na konferencji Internet Marketing Summit zorganizowanej przez Cooper Conferences. Mówiłam na temat narzędzi monitorowania treści UGC. Pokazałam przykłady zastosowań narzędzi Web 2.0 w komunikacji firmowej, a także sposoby, w jaki można obserwować toczące się konwersacje. Ze spotkań branżowych odnoszę zresztą wrażenie, że jest to temat w Polsce ciągle jeszcze nowy dla firm, chociaż nowe narzędzia UGC zyskują w naszym kraju licznych użytkowników.

    Kolejna konferencja to zorganizowana przez Maćka (blog Mediafun) “Taka konferencja rze muwie WOMM”, której zresztą patronowaliśmy jako NewsPoint. Tym razem byłam gościem. Sala konferencyjna OSiR przy Polnej zgromadziła tłumy, zainteresowane tematyką marketingu szeptanego i próbami standaryzacji usług podjętymi przez firmy z tego sektora. Widać, że branża marketingu szeptanego w Polsce dojrzewa, skoro największe firmy jednym głosem mówią o potrzebie wprowadzenia regulacji w formie kodeksu (chociaż spotkałam się też – co prawda nie na tej konferencji – z poglądem, że chęć standaryzacji i promowania standardów ma być sposobem na przyciągnięcie klientów do dużych firm). Wróćmy do meritum. Poza zabawnym a równocześnie bardzo merytorycznym wprowadzeniem w temat, dokonanym przez gospodarza konferencji, wyróżniały się zwłaszcza prezentacje Natalii Hatalskiej, Michała Wolniaka z Heureki i Mariusza Woźnickiego z Harder & Harder. Ciekawa była też debata prowadzona przez przedstawicieli agencji PR, chociaż późna piątkowa pora po męczącym tygodniu spowodowała, że miałam duże problemy z koncentracją. Z tego powodu nie zostałam też już na debacie dotyczącej standardów prowadzenia kampanii marketingu szeptanego – i tutaj czekam na relacje na innych blogach.

    Napisany w Konferencje, PR online | 7 Komentarzy »

    Mikroblog sprzymierzeńcem prasy

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: czwartek, marzec 19th, 2009 dodajdo

    Twitter w Wielkiej Brytanii kieruje ruch na strony internetowe brytyjskich tytułów prasowych.

    Dzisiaj jestem bardzo zmęczona (zima nie chce odejść) i nie mam siły na dłuższą notkę, chociaż parę tematów PR-owskich chodzi mi po głowie. Ale znalazłam taką małą ciekawostkę. Na blogu Measurement Matters podano wczoraj wyniki badań przeprowadzonych przez Hitwise w Wielkiej Brytanii. Wynika z nich, że serwis mikroblogowy Twitter kieruje bardzo duży ruch na strony z newsami (użytkownicy wrzucają linki do ciekawych ich zdaniem artykułów). W lutym b.r. było to 10% ruchu w Wielkiej Brytanii, a dalsze 40% z tego to serwisy internetowe brytyjskich gazet. Poniższy obrazek prezentuje bardziej szczegółowe dane:

    ruch z twittera

    Napisany w Badania, Pomiar efektów PR, Rynek mediów, Rynki zagraniczne | Brak komentarzy »

    Pierwsza jaskółka?

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: środa, marzec 18th, 2009 dodajdo

    Marcowy numer Marketingu w Praktyce przynosi trzy teksty, na które warto rzucić okiem.

    Darek Tworzydło streszcza metodę macierzy wizerunkowej, którą można się posłużyć przy projektowaniu strategii komunikacyjnej. Przydało by się uzupełnić artykuł praktycznym warsztatem. Dobrze napisany jest tekst Anny Sanowskiej o monitoringu mediów. Jednak to, co mnie najbardziej zaciekawiło, to felieton Jana Hartmana “Z badacza – uczony”, który mówi o niełatwych relacjach pomiędzy środowiskiem naukowym a biznesowym w dziedzinie badań. Oficjalnie problem jest natury metodologicznej: badania opierają się na synkretycznych modelach metodologicznych [o czym autorka niniejszego bloga przekonuje się na własnej skórze próbując dojść, co tak naprawdę składa się na metodologię public relations], prowadzone są na zbyt małych próbach, w zbyt krótkim horyzoncie czasowym, a ich wyniki są mało wiarygodne i zbyt rzadko są weryfikowane przez dane obserwacyjne. To zaś, co uda się przewidzieć, i tak z góry wiadomo, bo jest intuicyjne bądź trywialne. Hartman twierdzi, że jest to obiegowa i krzywdząca opinia, która wskazuje, że firmy konsultingowe i badawcze muszą pracować nad swoim wizerunkiem, aby odpowiadał on słusznym intelektualnym aspiracjom zatrudnionych w nich badaczy. Jednym z pomysłów Hartmana jest zorganizowanie (przez dużą firmę badawczą lub stowarzyszenie zawodowe) we współpracy z uniwersytetami warsztatu pracy dla grupy doktorantów, własne publikacje naukowe, opierające się na doświadczeniach praktycznych. Miałoby się to przełożyć na jakość badań, a ostatecznie – na zwiększenie wartości usług badawczych.  Ostatecznie chodzi o to, aby pisać i wydawać dobre książki, jak to w nauce, konstatuje Hartman.

    Tak sobie myślę, że w branży PR jest całkiem podobnie, a nawet jeszcze trudniej. Pamiętam swoje przygody z komisją egzaminacyjną na studia doktorskie w PAN, gdzie zarzucono mi, że pomiar efektów działań PR to dobry temat na rozprawę doktorską… ale z marketingu; było to tym bardziej intrygujące zjawisko, że w tej komisji zasiadali też panowie wykładający na… Podyplomowym Studium PR prowadzonym właśnie przez PAN (ostatecznie piszę doktorat na Uniwersytecie Warszawskim i jestem bardzo zadowolona z takiego obrotu spraw). Teoretycy patrzą na praktyków nieufnie. Z kolei praktycy PR nie mają wystarczającego przygotowania naukowego i teoretycznego, aby równocześnie móc przyczyniać się do rozwoju PR jako nauki i nie mają też takiej potrzeby (poza nielicznymi wyjątkami). Albo traktują działalność naukową na tym polu jako zwariowane i niepraktyczne hobby.

    Chociaż mamy już pierwszą nieśmiałą oznakę zmian – działa Akademia Komunikacji Marketingowej – platforma porozumienia pomiędzy PTBRiO i ZFPR oraz kilkoma jeszcze organizacjami branżowymi, oferując kursy dla zainteresowanych pogłębieniem swojej wiedzy z tego zakresu. Myślę, że to ważny sygnał. W końcu nie ma skutecznego PR bez badań. Pytanie, czy za nim pójdą kolejne…

    Napisany w Badania, Branża PR | Brak komentarzy »