Anna Miotk

Public relations, badania w PR, pomiar i ocena efektów PR, PR online


  • Tagi

  • Archiwum dla czerwiec, 2008

    Nowa funkcjonalność w Netvibes

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: poniedziałek, czerwiec 30th, 2008 dodajdo

    Na codzień korzystam z agregatora RSS Netvibes. Dzięki niemu udaje się w krótkim czasie przejrzeć serwisy czy blogi, zarówno branżowe, jak też prywatne. Niesamowicie oszczędza czas, jedyne, na co na początku trzeba poświęcić trochę pracy, to dodanie interesujących serwisów i pogrupowanie je na poszczególnych zakładkach. Na konto mogę się zalogować z dowolnego komputera (nie muszę już instalować czytnika RSS na każdym komputerze i pamiętać o synchronizacji kanałów, co było dla dość kłopotliwe). Zaletą Netvibes jest też to, że system podświetla nagłówki nieczytanych informacji, a przeczytane “pamięta”. Zazwyczaj. Czasami coś się psuje i newsy dawno przeczytane są wyświetlane jako nowe.

    Dzisiaj pojawiła się nowa funkcjonalnośćdo systemu dołożono wyszukiwarkę Google z opcjami wyszukiwania poszczególnych typów informacji zawartych w internecie: wideo, grafika, blog, wiadomości i książka. Okno wyszukiwania jest widoczne nad panelami. Po wpisaniu w nie hasła Netvibes otwiera nową zakładkę (można ją sobie zachować i na bieżąco śledzić informacje, jakie w sieci pojawiają się na dany temat) – do tej pory Google było jedną z kilku wyszukiwarek zgrupowanych jako jeden widget, do tego w wersji amerykańskiej, co skutkowało mało precyzyjnymi wynikami z polskiego internetu. Nie omieszkałam przetestować na sobie. Po wpisaniu mojego imienia i nazwiska pojawiły się wszystkie moje zdjęcia widoczne w sieci, notatki z obydwu blogów branżowych i newsy z serwisów newsowych (co ważne – wyszukiwarka wyświetla wyszukane notki i wiadomości chronologicznie). Wyniki są bardzo precyzyjne (wydaje się, że nawet bardziej niż w wyszukiwarce). Netvibes poszło tutaj w dobrym kierunku.

    Napisany w Narzędzia, PR online, Pomiar efektów PR, Pomiar efektów działań marketingowych | Brak komentarzy »

    Twingly: nowa wyszukiwarka blogów

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: niedziela, czerwiec 29th, 2008 dodajdo

    Nowa wyszukiwarka blogów, Twingly , właśnie pojawiła się na rynku światowym – autorzy bloga livingston buzz są do niej bardzo entuzjastycznie nastawieni . Funkcje są faktycznie dość ciekawe: wpisując hasło, można sprawdzić, na których blogach się ono pojawiło czy też sprawdzić parametry danego bloga: jakie ostatnie wpisy zawiera dany blog, do których wpisów najczęściej linkowano, adres bloga i kanał rss, możliwość stworzenia powiadomień mailowych o nowych treściach na blogu. Podoba mi się też możliwość wyboru języka wyszukiwania, dat przeszukiwania czy włączenie opcji filtrowania spamerskich pseudoblogów. Spamerskie pseudoblogi są jednak indeksowane, zastanawiałam się, czy powinno się je w ogóle uwzględniać, jednak doszłam do wniosku, że tak – wtedy wyszukiwarka pozwoli szybko wykryć przypadki kradzieży treści. Wydaje mi się jednak, że Twingly jeszcze dość słabo pokrywa zasięg polskiego internetu – w wynikach wyszukiwania pojawia się niewiele stron. Poza tym wyszukiwarka jako blogi traktuje też niektóre serwisy newsowe, które blogami z pewnością nie są.

    Napisany w Blogi, Narzędzia, PR online, Pomiar efektów działań marketingowych | Brak komentarzy »

    W stronę nowego modelu public relations

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: czwartek, czerwiec 19th, 2008 dodajdo

    Wieczorami pochłania mnie teraz praca nad rozprawą doktorską, stąd mniejsza aktywność blogowa. Dla przypomnienia: piszę na temat “Pomiar i ocena efektów działań PR w Polsce”. Pierwszy rozdział mojej pracy to analiza teoretyczna definicji public relations i próba ich przyporządkowania czterem modelom uprawniania public relations według Gruniga i Hunta (opisanym w książce “Managing public relations”, wydanej w 1984 roku). Dla przypomnienia, modele te to konstrukty teoretyczne, które kolejno opisują rozwój public relations jako dyscypliny (aczkolwiek, Grunig i Hunt stwierdzili, że modele mogą współwystępować w tym samym okresie czasu na danym obszarze; poszczególne modele public relations są też charakterystyczne dla pewnych typów organizacji) i charakteryzują dominujący sposób uprawiania public relations

    Cztery modele uprawiania public relations według Gruniga i Hunta pokrótce przedstawiają się tak:

    • rozgłosu (press agentry, publicity) – celem public relations jest propaganda, prawda nie jest istotna, komunikacja odbywa się wyłącznie od odbiorcy do nadawcy, badania prowadzi się raczej rzadko, głównie zliczając wycinki prasowe;
    • informacji publicznej (public information) – celem public relations jest upowszechnianie informacji, które muszą być rzetelne, komunikacja jest również jednokierunkowa, badania dotyczą głównie czytelności i czytelnictwa przekazów;
    • dwukierunkowy asymetryczny (two-way asymmetric) – celem PR jest naukowa perswazja, komunikacja ma charakter dwustronny – istotna jest również informacja zwrotna od odbiorców, w tym modelu prowadzi się badania wstępne, aby sprawdzić, jaki rodzaj komunikatu będzie przekonujący do odbiorców, ocenia się również zmiany ich postaw po przeprowadzeniu kampanii PR;
    • dwukierunkowy symetryczny (two-way symmetric) – celem public relations jest wzajemne zrozumienie, komunikacja ma charakter dwukierunkowy, role odbiorcy i nadawcy komunikatów nie są do końca ustalone (strony procesu komunikacji przyjmują je naprzemiennie), organizacja liczy się z opinią otoczenia i stara się dostosowywać do niego swoje kolejne działania. Badania wstępne i badania oceniające (tym razem nie postaw, a zrozumienia) są również prowadzone. Ten model został skrytykowany przez Priscillę Murphy za zbytni idealizm, stwierdziła ona bowiem, że organizacja zawsze kieruje się przede wszystkim realizacją swoich celów biznesowych.

    Porównując definicje przyjęte na poszczególnych rynkach, z modelami, można próbować odtworzyć rozwój public relations na danym rynku – podobnie jak zrobili to Grunig i Hunt przeprowadzając analizę historyczną dla Stanów Zjednoczonych, tworząc swoją teorię, można na tej podstawie snuć także domysły, jaka na danym rynku będzie rola badań w public relations i jak oceniane są jego efekty. Przynajmniej taka jest hipoteza.

    Co się okazało w trakcie tej analizy? Że jest grupa definicji, które idą o krok dalej niż wzajemne zrozumienie. Zaczynają się one pojawiać w latach 90. minionego wieku. Upatrują one cel public relations upatrują w budowaniu trwałych relacji pomiędzy organizacją a otoczeniem. Powtarzałam moją analizę dwukrotnie. Pierwsza była prowadzona w sposób intuicyjny, druga na podstawie analizy treści w definicjach i dokładnym porównaniu jej z tym, co przedstawili Grunig i Hunt. W obu przypadkach wychodziła nowa jakość w postaci definiowaniu public relations przez relacje. I w tym miejscu utknęłam na kilka długich miesięcy, gdyż żadna nowa teoria, żaden nowy model teoretyczny, który byłby to w stanie wyjaśnić, nie był mi znany.

    Do momentu weryfikacji cytatów, które zaczerpnęłam z angielskiej Wikipedii – okazało się, że w międzyczasie notkę o public relations uzupełniono o informacje na temat relationship management, nowej perspektywy teoretycznej w public relations, która właśnie w trwałych relacjach organizacji z otoczeniem upatruje podstawowy cel PR. Co więcej, praktycy postulujący to podejście, jak David Philips w materiale eksperckim “Towards Relationship Management”, wychodzą właśnie od analizy najnowszych definicji, które określają PR jako zarządzanie relacjami. Ich teoria w dużej mierze odnosi się do interakcjonizmu symbolicznego, gdzie społeczeństwo było rozumiane jako sieć wymian (zarówno materialnych, jak też niematerialnych). Tutaj zresztą zbieżność z rozwojem internetu w dobie Web 2.0 (gdzie chodzi o interakcje i wymianę treści z innymi użytkownikami sieci) i zapewne też z trendem w zarządzaniu określanym mianem Corporate Social (lub – w nowszych ujęciach – Stakeholder) Resposibility. Pytanie, jak powinien wyglądać model public relations, bo tego jeszcze nikt nie określił (Phillips stwierdził, że to zaledwie propozycja, którą należałoby zweryfikować empirycznie). Osobiście wyobrażam go sobie jako wielokierunkową komunikację w sieci, gdzie organizacja jest zaledwie jednym z nadawców komunikatów na swój temat. Badania w tym modelu miałyby wtedy dotyczyć samych powiązań (i to próbuje się już robić w internecie, co znakomicie ułatwiają blogi, sieci społecznościowe czy serwisy, w których użytkownicy dzielą się treścią) i siły tych powiązań (jak choćby analiza sieciowa, która pozwala na sprawdzenie pozycji poszczególnych użytkowników sieci).

    Napisany w Rozprawa doktorska, Teoria PR | 1 Komentarz »

    Prawybory w USA w nowych mediach

    Autor: Anna Miotk | Data wpisu: środa, czerwiec 4th, 2008 dodajdo

    Według najnowszych informacji ze Stanów Zjednoczonych, Barack Obama zwyciężył w Montanie i tym samym zapewnił sobie nominację Partii Demokratycznej na kandydata w nadchodzących wyborach prezydenckich. Przez kilka wcześniejszych miesięcy jego rywalizację o nominację z senator Hillary Clinton śledziły także polskie (tradycyjne) media. Na zakończenie prawyborów w Partii Demokratycznej Jeremiah Owyang, analityk Forrester Research i autor bloga Webstrategy przygotował minianalizę, jak wypadło dwoje głównych kandydatów w nowych mediach: Twitterze, na blogach (dzięki Icerocket) i w dwóch zewnętrznych serwisach mierzących ruch na stronach internetowych: Alexa i Compete. Wyniki analizy pokazują jednoznaczną przewagę Baracka Obamy: jest więcej wzmianek na jego temat w wiadomościach z Twittera, wpisach z blogów, jego strona internetowa odnotowała też większy ruch.

    Tak sobie myślę, że mimo popularności tematu “nowe media”, analogiczną analizę w Polsce przeprowadzić byłoby jeszcze trudno. Polski odpowiednik Twittera, Blip, nie jest jeszcze tak popularny, aby miał zastąpić e-mail (Katie Delahaye Paine przyznała się kiedyś do tego, ze Twitter zastąpił jej pocztę elektroniczną) – chociaż mamy już dobre narzędzie do jego przeszukiwania, Blipscan. Nie mamy też dobrej lokalnej wyszukiwarki blogów, a te zagraniczne mierzą ruch na polskich blogach wyjątkowo niedokładnie. To samo tyczy się serwisów mierzących ruch na stronach internetowych: skala polskiego internetu jest zupełnie inna niż amerykańskiego, w związku z tym również potrzebny byłby lokalny odpowiednik. Być może do czasu kolejnych wyborów prezydenckich to się zmieni i podobna analiza będzie możliwa, kto wie.

    Napisany w PR online, Pomiar efektów PR | Brak komentarzy »